Wtorkowa sesja przyniosła wzmocnienie naszej waluty. Kurs euro do złotego spadł w ciągu dnia do najniższego poziomu w historii - w okolice 3,4990. Notowania dolara do złotego poruszały się w ciągu dnia w przedziale 3,9400 – 3,9500. Inwestorzy chętnie kupują złotówki ze względu na wysoki poziom stóp procentowych oraz brak przesłanek do osłabienia naszej waluty. Rynek oczekuje na wyniki środowego przetargu na obligacje oraz na dane o inflacji, które poznamy w przyszłym tygodniu. Po południu, wraz ze spadkiem kursu EUR/USD na rynku międzynarodowym, kurs dolara do złotego wzrósł w okolice 3,9500 / 3,9600.
Złoty wzmacnia się obecnie siłą inercji. Brak przesłanek do osłabienia naszej waluty powoduje jej powolne wzmacnianie. Naszym zdaniem, w krótkim terminie notowania złotego powinny pozostawać stabilne.
W nocy z poniedziałku na wtorek kurs dolara do jena wzrósł z poziomu 120,80 w okolice 121,60. Powodem wzrostu notowań dolara do jena był spadek cen akcji na giełdzie w Tokio. Indeks Nikkei stracił 240 punktów z powodu opóźnień we wdrożeniu funduszu, który miałby skupować akcje od banków. Powołanie takiego funduszu jest jednym z istotnych elementów planu reform, które ma wprowadzić nowy rząd. Opóźnienie powołania funduszu rynek odebrał negatywnie. Podczas europejskiej sesji notowania dolara do jena rosły dalej, sięgając poziomu 122,00. Notowania dolara do jena powinny dalej wzrastać. Naszym zdaniem możliwa jest jednak korekta spadkowa w okolice 121,60.
Wydarzenia podczas wtorkowej sesji europejskiej zdominowały dane makroekonomiczne z Niemiec i Stanów Zjednoczonych. Kurs euro do dolara rozpoczął dzień od spadku z poziomu 0,8900 w okolice 0,8860. Początkowy spadek notowań waluty europejskiej wywołały pogłoski o słabych danych o bezrobociu, które miał podać niemiecki urząd statystyczny. Spowodowało to spadek kursu EUR/USD w okolice 0,8880. Przed południem ukazały się oficjalne dane. Bezrobocie wzrosło w Niemczech czwarty miesiąc z rzędu. W kwietniu liczba bezrobotnych wzrosła o 6 tysięcy. Na słabe dane rynek zareagował spadkiem notowań euro w okolice 0,8850. Złe dane były jednak już w dużej części zdyskontowane, co umożliwiło walucie europejskiej odbicie się od tego poziomu i stabilizację w przedziale 0,8870 – 0,8880.
Po południu ukazały się dane ze Stanów Zjednoczonych dotyczące wzrostu produktywności oraz kosztów pracy poza sektorem rolniczym. Po raz pierwszy od pierwszego kwartału roku 1995 odnotowano spadek produktywności, która spadła w pierwszym kwartale tego roku o 0,10 procent. Koszt zatrudnienia poza rolnictwem wzrósł w pierwszym kwartale o 5,20 procent. Jest to najwyższy wzrost od czwartego kwartału 1997 roku. Początkowo rynek zareagował wzrostem notowań euro w okolice 0,8885. Szybko jednak notowania waluty europejskiej ponownie zaczęły spadać, tym razem w okolice 0,8830. Przebicie poziomu 0,8850 zapowiada, naszym zdaniem, dalsze spadki notowań euro. Jeszcze do końca tygodnia notowania euro do dolara powinny znaleźć się poniżej 0,8800.
Jacek Jurczyński