Wiara w akcje nie słabnie

opublikowano: 09-07-2018, 22:00

W portfelach polecanych na drugą połowę 2018 r., specjaliści z TFI wciąż utrzymują co najmniej 50-procentowe zaangażowanie w fundusze akcyjne. Po stronie dłużnej waga zaczyna ciążyć ku produktom rynku pieniężnego

Radosław Sosna, młodszy zarządzający w NN Investment Partners TFI

Mimo zdrowego obrazu gospodarki, zarówno globalnej, jak i polskiej, mamy do czynienia z mnogością czynników ryzyka, które stanowią przeciwwagę dla budowy zdecydowanie agresywnego portfela inwestycyjnego. Głównym zagrożeniem jest potencjalnie negatywne oddziaływanie na rynki finansowe polityki (z „wojną handlową” na czele) oraz najważniejszych banków centralnych.

W obliczu podwyższonej niepewności warto postawić na dywersyfikację portfela pod względem klas aktywów i stylu zarządzania oraz geograficznych obszarów aktywności funduszy.

Najmniej ryzykowną część portfela stanowi NN Lokacyjny Plus, który skupia się na krótkoterminowych dłużnych papierach skarbowych, a także szuka okazji do wyższej rentowności w segmencie obligacji korporacyjnych oraz na rynkach wschodzących. Uzupełnieniem części dłużnej jest fundusz NN (L) Obligacji Rynków Wschodzących (Waluta Lokalna), inwestujący w papiery o znacznie wyższej rentowności niż polskie. Może on stanowić ciekawe uzupełnienie portfela, szczególnie po głębokiej korekcie cen obligacji rynków wschodzących, zanotowaną w drugim kwartale 2018 r.

W części akcyjnej decyduję się na równą alokację między rynkami rozwiniętymi, wschodzącymi i akcjami polskimi. Instrumenty udziałowe pozostają relatywnie atrakcyjne w stosunku do obligacji, a w przypadku rynków wschodzących, w tym Polski, wyglądają ciekawie również na tle rynków rozwiniętych i własnej historii. W Polsce z powodów technicznych — dynamiki wpłat i wypłat z funduszy inwestycyjnych — wolę obecnie bardziej płynne akcje większych spółek, które znajdziemy w funduszu NN Akcji.

Ostatnim elementem inwestycji jest fundusz NN (L) Dynamiczny Globalnej Alokacji, w którym zarządzający na bieżąco zmieniają strukturę portfela, dostosowując ją do perspektyw rynkowych i pojawiających się czynników ryzyka. Taka strategia, oparta na różnych rynkach i wielu klasach aktywów, może się okazać szczególnie istotną pozycją w razie dalszej podwyższonej niepewności gospodarczo-politycznej na świecie.

Jarosław Niedzielewski, dyrektor departamentu inwestycji Investors TFI

Obserwując wciąż dobre dane płynące z amerykańskiej gospodarki oraz rekordowe wyniki spółek, trudno jest znaleźć argumenty za odwróceniem się dotychczasowego trendu w wynikach firm ze Stanów Zjednoczonych już w drugiej połowie roku. Tym samym, racjonalne wydaje się przyjęcie założenia, że hossa na Wall Street ma prawo jeszcze trochę potrwać, przynajmniej do końca 2018 r. To właśnie nowojorska giełda powinna być najsilniejsza, a szczególnie dotychczasowi liderzy hossy, czyli spółki technologiczne. Inne rynki również powinny jednak powrócić do trendu wzrostowego po korekcyjnej pierwszej połowie roku. Trzeba jednak mieć na uwadze fakt, że trwające już prawie 10 lat hossa i ekspansja gospodarcza muszą się kiedyś skończyć, a zagrożenia prowadzące do spowolnienia wzrostu gospodarczego w kolejnych latach mogą zacząć pojawiać się jeszcze w tym roku.

Jednym z nim jest ryzyko eskalacji wojen handlowych. Dlatego portfel odpowiada charakterowi funduszu zrównoważonego, z 50-procentowym udziałem części akcyjnej. W bezpiecznej części portfela dominują instrumenty dłużne o zmiennym kuponie, zarówno skarbowe, jak i korporacyjne. Znalazł się również dodatek w postaci funduszu złota, z jednej strony jako zabezpieczenie przed nawrotem inflacji, a z drugiej jako ubezpieczenie na wypadek tzw. czarnego łabędzia. Natomiast wybrane fundusze akcyjne inwestują w wyselekcjonowane spółki z Wall Street, z Europy oraz Polski.

Piotr Szulec, dyrektor ds. komunikacji inwestycyjnej Pekao TFI

W tym roku inwestorzy nie byli rozpieszczani przez rynek, a zrealizowane przez nich stopy zwrotu, o ile dodatnie, znalazły się raczej na tych niższych niż wyższych poziomach. Wpływ na to miało wiele czynników, począwszy od mocnej korekty rynkowej z lutego, z której skutkami borykamy się do dzisiaj, poprzez siłę amerykańskiego dolara będącą następstwem konsekwentnej polityki Fedu, która negatywnie oddziaływała i oddziałuje na rynki i gospodarki wschodzące, czy też szereg zdarzeń o charakterze geopolitycznym, na czele ze zmianami w polityce celnej Stanów Zjednoczonych.

Nie bez znaczenia dla otoczenia rynkowego pozostaje również, podkreślane od pewnego czasu, rozsynchronizowanie wzrostu gospodarczego na świecie, co w połączeniu z coraz bardziej protekcjonistyczną postawą niektórych głównych gospodarek może mieć swoje negatywne konsekwencje również w przyszłości. Dlatego na drugą połowę roku proponuję strukturę portfela w połowie opartą na funduszu Pekao Pieniężny Plus, którego zadaniem jest stabilizowanie całego portfela i wypracowanie dodatniej stopy zwrotu. Podobną rolę w portfelu pełni fundusz Pekao Alternatywny — Absolutnej Stopy Zwrotu, który w przypadku pozytywnego scenariusza wydarzeń ma za zadanie dołożyć do portfela dodatkową stopę zwrotu, a w przypadku negatywnym przynajmniej częściowo ochronić wartość inwestycji. Portfel uzupełniam o fundusz Pekao Akcji Rynków Dalekiego Wschodu. Ostatnia przecena na rynkach azjatyckich to, moim zdaniem, cenowa okazja, która w połączeniu z możliwym dalszym zwiększaniem ilości akcji spółek chińskich w składzie indeksu MSCI EM może stanowić wystarczającą zachętę do większego niż dotychczas zainteresowania tym właśnie regionem ze strony inwestorów. W ramach dywersyfikacji portfel uzupełniam o fundusz Pekao Strategii Globalnej — konserwatywny.

Marek Przybylski, prezes Aviva Investors Poland TFI

W pierwszej połowie roku nasz portfel poniósł stratę w wysokości 3 proc., głównie ze względu na spadki na GPW, i ponad 10-procentową stratę funduszu Polskich Akcji. Wydaje się, że poza nerwowością na wszystkich rynkach akcji, związaną z wydarzeniami politycznymi, negatywnie na giełdę warszawską wpłynęły czynniki technicznie — mianowicie podaż polskich akcji ze strony funduszy rynków wschodzących, w oczekiwaniu na przeniesienie Polski w niektórych indeksach giełdowych z koszyka rynków wschodzących do koszyka rynków rozwiniętych, które nastąpi w drugiej połowie roku. Można powiedzieć, że poprzez ten mechanizm paradoksalnie odbija nam się czkawką rozwój polskiej gospodarki.

Słaby wynik funduszu Globalnych Akcji odzwierciedla strach rynków przed wojną handlową, do której może doprowadzić Donald Trump. Fundusz Oszczędnościowy, pomimo istotnego zaangażowania w akcje, obronił się przed stratami. Aviva Investors podtrzymuje pozytywny pogląd, zarówno co do gospodarki światowej, jak i rynku akcji, choć oceniamy, że ryzyko polityczne, a szczególnie ryzyko wojny handlowej, istotnie wzrosło w ostatnim czasie.

W portfelu funduszy na drugą połowę roku zamieniamy fundusz Polskich Akcji na Akcji Europejskich i utrzymujemy zaangażowanie w funduszach Akcji Globalnych i Oszczędnościowym. Taka struktura portfela poprzez istotny udział akcji dobrze odzwierciedla z jednej strony nasz pozytywny pogląd na gospodarkę światową, a z drugiej, poprzez nisko skorelowany z rynkami akcji fundusz Oszczędnościowy, przynajmniej częściowo chroni przed efektem dalszych możliwych konfliktów handlowych między Stanami Zjednoczonymi a innymi krajami.

Marek Straszak, portfolio manager w Union Investment TFI

W tym roku, szczególnie na rynkach wschodzących, bardziej ryzykowne aktywa dają negatywne stopy zwrotu. Pomimo dobrych danych makroekonomicznych nastroje inwestorów pogarszają się przez wojny handlowe Donalda Trumpa, a także przez coraz ostrożniejszą politykę EBC i zacieśnianie polityki monetarnej przez Fed. W naszym portfelu inwestycyjnym zadecydowaliśmy o zmniejszeniu udziału funduszy akcyjnych oraz większej ekspozycji na fundusze absolutnej stopy zwrotu. Uważamy, że warto postawić na wyselekcjonowane akcje dużych spółek, z odpowiednią płynnością, oraz na akcje spółek z krajów rozwiniętych, szczególnie z rynku amerykańskiego. Ostrożniej podchodzimy do obligacji skarbowych, ze względu na restrykcyjną aktywność światowych banków centralnych.

Jako alternatywę dla obligacji oraz aktywów ryzykownych proponujemy fundusze absolutnej stopy zwrotu, które dzięki strategii „market neutral”, właściwej selekcji instrumentów oraz ich odpowiedniemu zabezpieczeniu mogą zarabiać w każdych warunkach rynkowych.

Dariusz Lasek, członek zarządu Skarbiec TFI

Dynamicznie zmieniająca się sytuacja geopolityczna i napięcia związane z wojnami handlowymi przekładają się na nasz umiarkowany poziom ekspozycji na ryzyko. Przy wykorzystaniu naszych prognoz makroekonomicznych w połączeniu z technikami symulacji m.in. Monte Carlo stworzyliśmy nasz portfel, który zakłada maksymalny poziom ryzyka akceptowany przez inwestora, mierzony odchyleniem standardowym dziennych stóp zwrotu oraz miesięczną wartością zagrożoną portfela, w celu dokonania optymalnej alokacji.

Największą udział ma na nasz flagowy produkt Skarbiec Kasa, który zapewnia doskonałą dywersyfikację we wszystkich fazach cyklu koniunkturalnego. Pomimo rozpoczętej serii podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych i ograniczenia QE w Europie, portfel ten powinien sprawdzić się w takim scenariuszu.

Produkty absolutnej stopy zwrotu to dodatkowe dwie piąte portfela, ponieważ uważamy, że przy zakładanej dynamicznie zmieniającej się sytuacji gospodarczej będą one w stanie wykorzystać rosnącą zmienność do osiągnięcia solidnych stóp zwrotu. Dopełnienie alokacji stanowią bardziej ryzykowne fundusze akcji spółek dynamicznie rozwijających się, które inwestują m.in. w nowe technologie i o wysokiej becie. Uważamy, że wzrost w tym sektorze ma fundamentalne znaczenie i powinien być kontynuowany.

Adam Łukojć, dyrektor departamentu zarządzania portfelami akcyjnymi TFI Allianz Polska

Portfel proponowany pod koniec 2017 r. pozostawiam bez zmian. Przeszedł przez pierwsze półrocze względnie dobrze. Co prawda nominalną stopę zwrotu trudno uznać za satysfakcjonującą, lecz biorąc pod uwagę zachowanie rynków finansowych w pierwszym półroczu, osiągnięty wynik nie jest zły. Dwa składniki, które przyniosły dodatnią stopę zwrotu – Allianz Artificial Intelligence oraz Allianz Europe Equity Growth Select – korzystały m.in. z trwającej hossy w segmencie technologicznym.

Dywersyfikacja zarówno między regionami, jak i między klasami ogranicza ryzyko związane z portfelem. Portfel był układany z myślą o całym 2018 r. Sytuacja na rynkach finansowych jest dziś inna niż kilka miesięcy temu, ale nie zawsze musi to implikować zmian w inwestycjach. Przecena, do której doszło na polskim rynku akcji oraz w niektórych segmentach globalnego rynku obligacji, może co prawda być uznana za okazję, lecz obecna konstrukcja portfela już pozwala na ewentualne wykorzystanie tych szans. Cierpliwy inwestor, który nie podejmuje decyzji na podstawie krótkoterminowych wahań, może pozostać przy lokatach wybranych pod koniec 2017 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Wiara w akcje nie słabnie