Wiatr rozdmuchał plany Lasów

Tak znaczącego wzrostu sprzedaży drewna, jak zaplanowały Lasy Państwowe na przyszły rok, jeszcze nie było.

W październiku Lasy Państwowe (LP) tworzą plany na kolejny rok. Na 2018 jest już dopięty niemal na ostatni guzik.

— Sprzedaż drewna w przyszłym roku powinna wynieść około 44 mln m sześc. — mówi Anna Malinowska, rzeczniczka przedsiębiorstwa. Chodzi zarówno o surowiec sprzedawany firmom na potrzeby biznesowe — produkcję desek, mebli, płyt drewnopochodnych czy papieru — jak i drewno, które nie nadaje się do przerobu przemysłowego i jest sprzedawane osobom prywatnym, np. na opał.

Realizacja założeń oznaczałaby wzrost sprzedaży aż o 8,6 proc. w stosunku do planów LP na bieżący rok. Niemal dokładnie 12 miesięcy temu szefowie przedsiębiorstwa ogłosili, że w 2017 r. sprzedaż drewna sięgnie 40,5 mln m sześc. Wolumen miał być zatem o około 5 proc. większy niż rok wcześniej.

Taki planowany wzrost uzasadniano wtedy systematycznym zwiększaniem się powierzchni i zasobności lasów w Polsce oraz tym, że nadleśnictwa sumiennie realizują zatwierdzane przez ministra środowiska 10-letnie plany urządzania lasu. Przyszłoroczny skok ma inną przyczynę. — Część surowca, który sprzedamy w 2018 r., będzie stanowić tzw. drewno poklęskowe. Materiału z tegorocznych wiatrołomów będzie w przyszłorocznej puli 3,5-4 mln m sześc. Normalne pozyskanie drewna powinno być na podobnym poziomie jak założony na ten rok — wyjaśnia Anna Malinowska.

Szczegółowe dane dotyczące poszczególnych sortymentów (np. drewna długiego, krótkiego czy właśnie poklęskowego) powinny być znane jeszcze w tym tygodniu. 44 mln m sześć. w 2018 r. to prowizorium — ostateczna decyzja należy do Konrada Tomaszewskiego, dyrektora generalnego LP, który jeszcze w tym miesiącu powinien podpisaćzarządzenie. Założone wielkości nie powinny jednak ulec istotnej zmianie.

— Wzrost pozyskania drewna to dobra wiadomość dla przemysłu — przyznaje Bogdan Czemko, dyrektor Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego (PIGPD). Diabeł tkwi jednak w szczegółach — dla odbiorców kluczowe jest to, ile surowca poszczególnych gatunków trafi w przyszłym roku na sprzedaż.

— Obawiam się, że nadwyżkę w stosunku do 2017 r. będzie stanowiło drewno nadające się wyłącznie do produkcji papieru, natomiast najcenniejszego, pełnowymiarowego drewna tartacznego będzie najwyżej tyle, ile w tym roku — mówi szef PIGPD.

Według szacunków, po sierpniowych wichurach Lasy Państwowe mają do zagospodarowania około 10 mln m sześc. surowca, ale nie można wykluczyć, że ostatecznie będzie to nawet kilkanaście milionów metrów sześciennych. LP dostarczają ponad 90 proc. drewna dla firm, które zajmują się jego przeróbką. Reszta pochodzi z lasów prywatnych i importu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Wiatr rozdmuchał plany Lasów