W kwietniu 2020 r. zarejestrowano w Polsce nieco ponad 2,4 tys. nowych motocykli i motorowerów. Rok temu liczba była o blisko 60 proc. wyższa. Bardzo słabe było tzw. wiosenne odbicie, czyli wzrost popytu na jednoślady z końcem kalendarzowej zimy. Rok temu liczba rejestracji w kwietniu była wyższa od marcowej o blisko 42 proc. W tym roku skok zainteresowania u progu motocyklowego sezonu ograniczył się zaledwie do nieco ponad 12 proc.
Przyczyny? Pandemiczne. Identyczne jak w przy spadku zainteresowania samochodami — ograniczenia w poruszaniu się i wstrzymywanie decyzji inwestycyjnych w związku z niepewną sytuacją gospodarczą. Słaby kwiecień przełożył się oczywiście na wyniki pierwszych miesięcy roku. Od stycznia na nasze drogi wyjechało niespełna 7,9 tys. jednośladów, prawie o 36 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Na koniec kwietnia liderem rankingu rejestracji jest firma Romet Motors. W ciągu czterech miesięcy tego roku zarejestrowano 1354 pojazdy tej marki. Sklasyfikowany na drugiej pozycji Junak znalazł chętnych na 811, a trzecia w zestawieniu Honda sprzedała ich 768.
Z 7,9 tys. nowych jednośladów ponad 4,7 tys. to motocykle. Liderem segmentu jest Honda, przed BMW i Yamahą. Zarejestrowano też 3,1 tys. motorowerów. Tu najchętniej wybieraną marką był Romet Motors przed Junakiem i Bartonem. Podobnie jak na rynku samochodowym również w segmencie jednośladów większą popularnością od nowych cieszyły się pojazdy używane, a import maszyn z drugiej ręki znacznie przewyższył sprzedaż nowych. Od początku roku zarejestrowano 18,7 tys. używanych motocykli i motorowerów przywiezionych z zagranicy. Tu również nastąpił spadek. Liczba ich rejestracji jest o 29,3 proc. niższa od odnotowanej w okresie styczeń-kwiecień 2019 r.


