Wiatraki boją się PSE

Inwestorzy wiatrowi obawiają się, że operator będzie odmawiał im przyłączenia do sieci w oparciu o „enigmatyczne” kryteria.

Przedstawicielom sektora energetyki wiatrowej zajrzał w oczy strach.

— Przyszłość odnawialnych źródeł energii w Polsce zawisła na jednym podpisie. Za pomocą jednej decyzji możliwe jest całkowite zablokowanie możliwości przyłączania do sieci nowo wnioskowanych instalacji OZE — ostrzega Karol Lasocki, partner w kancelarii KL Gates, która przygotowała ekspertyzę prawną dla Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej. Sprawa dotyczy zmian w dokumencie zwanym Instrukcja Ruchu i Eksploatacji Sieci Przesyłowej (IRiESP), czyli w instrukcjach działania dla Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE), operatora krajowego systemu elektroenergetycznego. Zmiany czekają właśnie na podpis prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Wiatrowcy alarmują, bo wśród zmian, których domaga się PSE, jest m.in. zapis o „ocenie wpływu przyłączenia jednostki wytwórczej na bezpieczeństwo pracy Krajowego Systemu Elektroenergetycznego”. Zdaniem inwestorów, ten zapis jest „enigmatyczny”, „wadliwy” i umożliwi PSE dokonywanie „zupełnie dowolnych interpretacji w procesie przyłączania nowych źródeł”, a możliwości odwołania się praktycznie nie będzie.

— Wprawdzie nadal to prezes URE będzie mógł rozstrzygnąć spór o przyłączenie, ale po zmianie IRiESP nie będzie znał kryteriów, które ma kontrolować. Oddaje de facto kompetencje w tym obszarze — uważa Karol Lasocki.

PSEW przypomina, że z propozycją podobnego zapisu PSE wyszły już w 2013 r., ale wtedy zmiana nie przeszła. Inwestorzy wiatrowi protestują, ale nie bez podstaw. Wystarczy spojrzeć na dane URE: w 2014 r. niemal wszystkie odmowy przyłączenia dotyczyły branży OZE (970 MW), a odmowy dla źródeł konwencjonalnych to ledwie 20 MW. Większość odmów dla OZE dotyczyła wiatraków (831 MW). Idzie jednak ku lepszemu: 150 odmów w zeszłym roku to mniej niż 400 w 2013 r.

— Można domniemywać, że działania dyscyplinujące i koncyliacyjne podejmowane przez prezesa URE zaowocowały mniejszą liczbą odmów — tłumaczy to Agnieszka Głośniewska, rzeczniczka URE. Czy teraz URE zgodzi się na zmiany w IRiESP?

— Analizujemy wniosek złożony przez PSE wraz z wynikami konsultacji — ucina Agnieszka Głośniewska.

PSE przypominają tymczasem, że żadne prawo nie zmusza go do bezwzględnego przyłączania do sieci. Konieczna jest natomiast dbałość o to, by przyłączenie nowych źródeł spełniało kryteria bezpieczeństwa funkcjonowania systemu. Poza tym „Prezes Urzędu Regulacji Energetyki, na wniosek inwestora, może zbadać wszystkie argumenty podnoszone przez strony” — przypomina biuro prasowe PSE. „Zarzuty PSEW to próba zablokowania niezbędnej zmiany IRiESP celem ochrony interesów jednej grupy użytkowników systemu” — informujebiuro prasowe operatora. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane