WIBOR spadnie w 2003 r. jedynie do 6,35 proc.

Wiktor Krzyżanowski
13-11-2002, 00:00

Ekonomiści oczekują, że stopa oprocentowania kredytów na rynku międzybankowym WIBOR spadnie w 2003 r. do 6,35 proc. Mimo że RPP prawdopodobnie obniży podstawową stopę poniżej 6 proc.

Utrzymujące się spore zainteresowanie polskimi obligacjami ze strony zachodnich inwestorów wynika z przekonania, że proces dostosowywania stóp procentowych przez RPP do standardów unijnych będzie przebiegał bez zakłóceń. W praktyce oznacza to, że stopy będą spadać, a wraz z nimi w dół pójdą rentowności obligacji, zwłaszcza z krótszego końca krzywej dochodowości, przez co wzrosną ceny tych papierów.

Pomimo jednak, że rynek skarbowych papierów wartościowych niemal natychmiast reaguje na obniżki stóp przez RPP (możliwość realizacji zysku z obligacji i bonów skarbowych), na rynku międzybankowym proces dostosowywania stóp procentowych do standardów UE przebiega powoli. W ocenie ekonomistów, wynika to głównie ze sporej nadpłynności sektora bankowego — banki, bogate w gotówkę, mogą sobie pozwolić na utrzymywanie stosunkowo wysokiego oprocentowania.

Tymczasem to właśnie stopa oprocentowania pożyczek na rynku międzybankowym — WIBOR — jest podstawowym instrumentem bazowym oprocentowania kredytów i lokat dla przedsiębiorstw. Ekonomiści ostrzegają, że pomimo spadku głównej stopy NBP i rentowności obligacji, stawka WIBOR będzie maleć powoli. Analitycy Deutsche Banku szacują, że na koniec 2003 r. WIBOR 3-miesięczny wyniesie 6,35 proc. wobec 6,9 proc. obecnie.

— Ze względu na trwającą stagnację gospodarki oraz możliwość niedostrzelenia zrewidowanego w dół celu inflacyjnego, RPP będzie kontynuować obniżki stóp — twierdzi Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista Deutsche Bank Polska.

W jego ocenie, możliwe są dwa scenariusze. Bardziej prawdopodobne są redukcje o 50 punktów bazowych — jeszcze jednak w tym roku, i kolejna — na początku przyszłego. Mniej prawdopodobne są cięcia rzędu 25 punktów.

— RPP może wybrać bardziej ostrożny wariant w związku z niepewnością co do efektów poprzednich obniżek oraz brakiem jednoznacznych sygnałów z gospodarki — uważa Arkadiusz Krześniak.

Główny ekonomista Deutsche Bank Polska twierdzi też, że możliwe, iż po osiągnięciu przez podstawową stopę procentową poziomu 6 proc. (obecnie 7 proc.) będą dalsze cięcia w II połowie 2003 r.

Jeszcze bardziej optymistyczny scenariusz zakładają ekonomiści UBS Warburg.

— Do końca pierwszej połowy 2003 r. stopy powinny spaść o 100- -150 punktów bazowych. Do końca przyszłego roku nie można wykluczyć, że stopa NBP spadnie nawet do 5,5 proc. Kolejne obniżki będą możliwe po wymianie składu RPP, która przypada na początek 2004 r. — uważa Reinhard Cluse, ekonomista UBS.

Oczekując dalszego spadku stóp w Polsce ekonomiści ostrzegają, że kończy się trend spadku oprocentowania za granicą. Stopy LIBOR i EURIBOR, po osiągnięciu minimów na początku 2003 r., będą rosły. To istotna informacja dla firm, zadłużających się w walucie obcej — zwłaszcza w dolarach i euro — dla których LIBOR i EURIBOR są instrumentami bazowymi oprocentowania pożyczek.

— Obawy dotyczące perspektyw wzrostu gospodarek strefy euro i USA nie powinny powodować podwyżek stóp w pierwszej połowie 2003 r. Później jednak może wrócić niepokój o inflację i fiskalne stymulowanie gospodarek, co może doprowadzić do podniesienia stóp przez banki centralne. Jednak dopiero w drugiej połowie 2003 r. — uważa Arkadiusz Krześniak.

Dodaje, że w związku z tym 3-miesięczna stopa LIBOR dla dolara wzrośnie na koniec 2003 r. do 2 proc., podczas gdy EURIBOR sięgnie 3,1 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Krzyżanowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / WIBOR spadnie w 2003 r. jedynie do 6,35 proc.