Wideo czy audio

opublikowano: 23-04-2012, 00:00

Atutem wideokonferencji jest jakość transmisji. Za to technologie audio są o wiele tańsze.

Każde przedsiębiorstwo, które ma oddziały w różnych miastach lub krajach, musi zapewnić pracownikom możliwość szybkiej komunikacji. Poza tym — jak szacują eksperci — zdalne kierowanie zespołami pozwala zaoszczędzić nawet 50 proc. wydatków na podróże służbowe. Ale jakie narzędzie do tego wykorzystać: audiokonferencje czy transmisje wideo? Podstawowa przewaga spotkań na wizji nad sesjami audio polega na stworzeniu wrażenia bezpośredniego, osobistego kontaktu — nie tylko słyszymy interlokutora, ale też widzimy jego twarz, mimikę, gestykulację. Nie bez znaczenia jest też wysoka jakość połączenia.

— Chyba każdy z nas choć raz doświadczył zakłóceń podczas rozmów audiokonferencyjnych. To może bardzo utrudnić porozumienie się, zwłaszcza jeśli prowadzimy konwersację w obcym języku. Poza tym w komunikacji liczą się zarówno słowa, jak i mowa ciała. Zatem jeśli dźwiękowi nie towarzyszy obraz, wymiana informacji i opinii może być mniej efektywna i satysfakcjonująca — wskazuje Marcin Grygielski, dyrektor regionalny na rynek Europy Środkowej i Wschodniej w Interactive Intelligence.

Wysoka jakość

Oczywiście, warunkiem udanej wideokonferencji jest oprogramowanie. Ale nie tylko.

— Potrzeba kamery transmitującej obraz z odpowiednią jakością. Zestawy powinny umożliwiać również dobrą słyszalność, a więc nie obejdzie się bez mikrofonów kierunkowych. Chociaż te ustępują już miejsca mikrofonom jednakowo czułym w promieniu 360 stopni. Zapotrzebowanie na dobrą jakość dźwięku zwiększa popularność urządzeń transmitujących pasmo rozszerzone (150-6800 Hz), zastępując wcześniejsze rozwiązania z wąskim pasmem (300-3400 Hz) transmisji — wyjaśnia Tomasz Miller, dyrektor sprzedaży w firmie Jabra.

— Wideokonferencje to swoista maszyna do teleportacji, dzięki której firmy redukują koszty wyjazdów służbowych, biletów, paliwa, diet, noclegów, utrzymania floty samochodowej. I — co równie ważne dla pracowników — zamiast tracić czas na podróże, specjaliści i menedżerowie mogą wykonywać obowiązki w biurze, przez co rośnie wydajność całego zespołu — zachwala Leszek Hołda, prezes Integrated Solutions. Sęk w tym, że aby wymienione oszczędności i korzyści uzyskać, najpierw trzeba dużo zainwestować.System audiowizualny złożony z kilka podsystemów — prezentacji pisma i obrazu, nagłośnienia sali, centralnego sterowania sprzętem, zaciemnienia, zarządzania oświetleniem czy tłumaczeń językowych — może kosztować nawet kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy złotych. Za najprostszy zestaw do wideokonferencji, czyli telewizor, kamerę, mikrofon i system sterujący, trzeba zapłacić 15-20 tys. zł. Ale to dużo dla małych firm i dla tych, które dopiero rozpoczynają działalność — Chociaż ceny urządzeń i aplikacji ciągle spadają, problemem nadal pozostają pieniądze. Dlatego w Polsce technologie wideo są wciąż produktem luksusowym. Korzystają z nich głównie przedsiębiorstwa IT, a także zatrudniające pracowników zdalnych. Raczej korporacje z obcym kapitałem niż małe czy średnie firmy lokalne — zaznacza dyrektor Grygielski.

Na mniejszy budżet

Do rozwiązań audio przekonuje firmy cena, ale też prostota użytkowania.

— Telekonferencje można zorganizować właściwie wszędzie, w samochodzie, w domu, w innym oddziale firmy. Nie wymagają specjalnie zaprojektowanego i wyposażonego pomieszczenia. Wystarczy dostęp do telefonu i odpowiednie oprogramowanie. Jest to świetne rozwiązanie dla sektora MŚP — uważa Marcin Grygielski. Za komunikacją głosową przemawia również częsta niechęć ludzi do wystąpień przed kamerą.

— Być może zmieni się to z czasem, ale dzisiaj dla większości przedstawicieli średniego i starszego pokolenia widok samego siebie na ekranie jest bardzo dekoncentrujący i zdecydowanie obniża przyjemność rozmowy. Dopóki ta bariera mentalna nie zniknie, wideokonferencje nie staną się preferowaną formą kontaktu biznesowego — pracownicy będą raczej wybierali rozmowy telefoniczne lub osobiste spotkania — uważa dyrektor Grygielski.

60-70 proc. O tyle zwiększa się percepcja uczestników wideokonferencji dzięki odpowiedniemu systemowi zarządzania obrazem i dźwiękiem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIROSŁAW KONKEL

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu