Dodał, że taką decyzję podjęły trzy związki działające w stoczni. "To ma być wiec informacyjny organizowany przez związki zawodowe dla byłych pracowników zakładu" - wyjaśnił. Świętczak powiedział, że "stoczniowcy będą walczyć o to, żeby zakład w Gdyni chociaż w części uratować".
Według niego są firmy, które chcą wydzierżawić część majątku stoczni i zatrudnić około dwóch tysięcy pracowników. Nie chciał jednak ujawnić nazw tych firm, ale powiedział, że są one z Polski.
Przewodniczący stoczniowej Solidarności Dariusz Adamski powiedział PAP, że związkowcy czekają na spotkanie ze stroną rządową w sprawie sytuacji stoczni. Zapowiedział też, że stoczniowcy z Gdyni wezmą także udział w ogólnopolskiej manifestacji w obronie stoczni w Szczecinie 18 września.
Według rzecznika rządu Pawła Grasia, premier nie ma w planach na najbliższe dni spotkania ze stoczniowcami, ale - jak podkreślił - szef rządu nie unika ani spotkań, ani rozmów.
Po tym, jak katarski inwestor nie wpłacił pieniędzy za majątek stoczni w Gdyni i Szczecinie, ministerstwo Skarbu Państwa wystąpiło do Komisji Europejskiej o zgodę na ponowną procedurę sprzedaży stoczniowych aktywów w trybie specustawy stoczniowej. Równocześnie Agencja Rozwoju Przemysłu przygotowuje dokumenty dotyczące wszczęcia procedury utraty wadium w wysokości ok. 40 mln zł z tytułu niezrealizowania umowy przez fundusz Stichting Particulier Fonds Greenrights.