Więcej firm powalczy o pociągi dla metra

aktualizacja: 19-06-2017, 18:51

Dzięki KIO do przetargu na dostawę taboru dla metra będzie mogła przystąpić Pesa. Także Newag może wystartować samodzielnie.

Krajowa Izba Odwoławcza (KIO) wydała dziś wyrok ważny dla wszystkich firm zainteresowanych przetargiem na dostawę pociągów dla warszawskiego metra.

- Wpłynęły odwołania od trzech firm: Alstomu, Newagu i Stadlera. Zarzuty Alstomu zostały oddalone, zaś pozostałe odwołania zostały uwzględnione. W efekcie zamawiający będzie musiał wykreślić zapis o badaniu jedynie wskaźnika płynności bieżącej, wyliczanego na koniec roku bilansowego w okresie trzech lat przed datą składania ofert. Izba podzieliła argumentację wykonawców uznała to wymaganie za zbyt surowe – mówi Magdalena Grabarczyk, wiceprezes KIO.

Taki obrót sprawy oznacza, że  oferty będą mogli złożyć skarżący, czyli Newag i Stadler.

- Zaskarżyliśmy współczynnik płynności bieżącej, ponieważ naszym zdaniem nie może on być rękojmią należytego wykonania umowy. Współczynnik ten nie jest syntezą zdolności finansowej całego przedsiębiorstwa. Oceny zdolności finansowej oferenta należy dokonywać szerzej,  opierając się na większej liczbie czynników. KIO zgodziła się z naszymi argumentami. Dzięki jej wyrokowi więcej firm będzie mogło przystąpić do tego postępowania. Zwiększy się więc konkurencja, co może przełożyć się na niższe ceny. Nas cieszy to, że będziemy mogli samodzielnie wystartować w tym przetargu – mówi Józef Michalik, wiceprezes Newagu.

KIO oddaliła odwołanie Alstomu, w którym firma kwestionowała możliwość udziału w przetargu firm posiadających tylko doświadczenie w produkcji elektrycznych zespołów trakcyjnych (EZT). 

- Gdyby KIO uwzględniła to odwołanie, doszłoby do zaostrzenia warunków udziału w postępowaniu. Obecnie warunek udziału w postępowaniu umożliwia konkurowanie o zamówienie większej liczbie wykonawców niż tylko tym, którzy mają doświadczenie w dostawie wagonów metra, a takiego zawężenia domagał się Alstom– mówi Magdalena Grabarczyk. 

Orzeczenie izby oznacza, że do przetargu będzie mogła przystąpić Pesa, która dopiero prowadzi prace badawczo-rozwojowe dotyczące budowy pociągów dla metra. Przeciwnicy tak liberalnego podejścia władz Metra twierdzą, że doświadczenie jedynie w EZT to za mało, by złożyć i wykonać porządnie zamówienie.

Warszawskie metro chce kupić 37 pociągów do obsługi I i II linii. Istnieje też opcja zwiększenia zamówienia do 45.

Zamawiający i potencjalni oferenci czekają teraz na pisemne uzasadnienie wyroku KIO. Później przyjdzie czas na składanie ofert.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Więcej firm powalczy o pociągi dla metra