Więcej internetu z powietrza

Łukasz Dec
09-06-2006, 00:00

Operatorzy komórkowi rzucają wyzwanie tradycyjnym dostawcom internetu. Chcą podwoić w tym roku liczbę e-abonentów.

Sieci komórkowe mają około 175 tys. aktywnych abonentów internetu. I apetyt na podwojenie tej liczby do końca roku. Operatorzy GSM chcą konkurować z rynkowym gigantem — Telekomunikacją Polską, która obsługuje około 1,5 mln internautów, co przynosi jej każdego miesiąca ponad 100 mln zł przychodów. Jest więc o co walczyć.

Na ringu z TP

Paradoksalnie, największym dostawcą mobilnego internetu jest sieć Orange (PTK Centertel) należąca do TP. Nie chce ona podać szczegółowych danych, ale liczbę jej abonentów korzystających z internetu można szacować na 75 tys. Z usług iPlus Polkomtela korzysta około 55 tys. użytkowników. Blueconnect Polskiej Telefonii Cyfrowej obsługuje około 45 tys. klientów.

Determinacja w rozwijaniu usług jest odwrotnie proporcjonalna do udziału w rynku. PTC intensywniej niż konkurenci inwestuje w bezprzewodową sieć transmisji danych UMTS. Do końca roku cała ta sieć ma być gotowa do świadczenia usług dostępowych z prędkością około 1 Mb/s (technologia HSDPA), porównywalną z oferowaną w sieciach stacjonarnych.

— Jesteśmy gotowi do świadczenia usług, które mogą być alternatywą dla oferty internetowej TP — zapowiada Andrzej Ochocki z PTC.

Według nieoficjalnych informacji taka oferta pojawi się po wakacjach.

Nie wszyscy jednak uważają, że agresywny rozwój sieci 3G jest warunkiem sukcesu usług.

— HSDPA jest ważne, ale nie kluczowe. W sieciach komórkowych najważniejsza jest mobilność. Prędkością i tak trudno będzie kiedykolwiek dorównać sieciom stacjonarnym — mówi przedstawiciel jednego z operatorów.

I Polkomtel, i Centertel zdobyły dużą liczbę klientów nie dzięki „szybkim” sieciom, ale dzięki polityce cenowej i marketingowi.

Strategia PTC jest jednak inna, bo w przeciwieństwie do konkurentów operator Ery nie ma wsparcia w sieciach stacjonarnych. Przynajmniej na razie. Za Orange stoi TP, a Polkomtel również zaczął wchodzić w telefonię stacjonarną.

Rozwód z głosem

Poza 175-tysięczną rzeszą abonentów płacących miesięczne rachunki za dostęp do internetu wszyscy trzej operatorzy mają kilka razy liczniejszą grupę klientów, którzy okazjonalnie korzystają z dostępu do sieci w ramach standardowych planów telefonicznych. Zaczyna się jednak unifikacja tych usług.

— Do niedawna iPlus konkurował z pakietami internetowymi w planach telefonicznych, ale to się zmieniło wraz z wprowadzeniem nowych taryf. Punkt ciężkości przesunął się wyraźnie na iPlusa — wyjaśnia Przemysław Bukato z działu usług internetowych Polkomtela.

PTC również stara się oddzielić usługi dostępowe od telefonicznych — skutecznie, bo ponad połowa biznesowych użytkowników blueconnect nie jest abonentami „głosowej” Ery.

Nie tylko biznes

Dzisiaj klientami usług internetowych w sieciach komórkowych są przeważnie (60-80 proc.) pracownicy firm, ale rynek biznesowy powoli się nasyca i przyszłość dostępu należy do użytkowników indywidualnych. Sprzyja jej rosnąca liczba komputerów przenośnych (w ubiegłym roku sprzedano ich pół miliona). Ich użytkownicy za nieskrępowany kablami internet są gotowi płacić wyższą cenę niż za tradycyjny, akceptują przy tym niższe prędkości łączy i wyższą zawodność.

Co na to konkurenci?

Marek Sowa, wiceprezes UPC Polska, uważa, że komórkowe usługi internetowe będą tylko uzupełnieniem rynku, bo ustępują prędkością sieciom kablowym.

— Operatorzy kablowi oraz sieci telefonii stacjonarnej wciąż zwiększają szybkość dostępu, wkrótce pojawi się prędkość rzędu kilkudziesięciu Mb/s. Rynkowym standardem jest potrójna usługa (telewizja, internet, telefon) — mówi Marek Sowa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Dec

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Więcej internetu z powietrza