Animex zamknął ubiegły rok przychodami ze sprzedaży na poziomie 2 mld zł. W tym roku chce je zwiększyć o kolejne 25 proc. Dlatego inwestuje.
Należąca do amerykańskiego koncernu Smithfield mięsna grupa Animex nie zwalnia tempa. Po niedawnym przejęciu Morlin i włączeniu do grupy Opolskich Zakładów Drobiarskich szykuje ofensywę w eksporcie i rekordowe inwestycje w zakładach. A już teraz ma się czym pochwalić.
Lokomotywy wyników
— W ciągu 18 miesięcy planujemy osiągnąć sprzedaż za 1 mld USD (ponad 3 mld zł) — mówi Morten Jensen, prezes Animexu.
Dodaje, że w 2004 r. spółka osiągnęła sprzedaż na poziomie 2 mld zł, co oznacza wzrost o 20 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Byłaby ona jeszcze większa, gdyby nie spadający kurs dolara i zablokowanie możliwości eksportu do Rosji.
— W tym roku planujemy wzrost obrotów o kolejne 20-25 proc. — mówi Morten Jensen.
Jednym z motorów wzrostu ma być rozwój sprzedaży na rynkach azjatyckich, na których polskie mięso zyskuje coraz większe uznanie.
— W 2004 r. eksport naszej wieprzowiny do Korei Południowej wzrósł do 6 tys. ton i był czterokrotnie wyższy niż dwa lata temu — dodaje szef Animexu.
Na rynku japońskim polska firma sprzedaje obecnie około 250 ton produktów drobiowych miesięcznie, a liczba ta powinna się wkrótce podwoić. Poza tym grupa liczy na uruchomienie w tym roku eksportu wieprzowiny na rynek japoński. Aby tak się stało, polskie zakłady muszą uzyskać specjalne licencje eksportowe, a przedtem przejść kontrolę japońskich inspektorów weterynaryjnych.
Markowa ofensywa
Animex nie zamierza zaniedbywać rynku polskiego. Chce zwiększyć udziały w rynku markowych przetworów mięsnych z obecnych 2,5 do 5 proc. To jednak nie wszystko. Aby dostosować zakłady do rosnącego popytu oraz specyficznych wymagań odbiorców zagranicznych, w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy Animex zamierza zainwestować w nich rekordową kwotę 50 mln USD.