WIECHA ZATKNIĘTA
Mostostal Zabrze przekazał polski pawilon na Światowej Wystawie EXPO 2000 w Hanowerze
Od południa Polska graniczy z Czechami — to naturalne. Naszym sąsiadem północnym jest Turcja, wschodnim Belgia, strona zachodnia zaś wychodzi na Bulwar Europejski. Rozmieszczenie pawilonów narodowych na EXPO 2000 nie jest bynajmniej odwzorowaniem mapy kontynentu.
Okazją do przyjrzenia się przygotowaniom do wystawy było zakończenie budowy polskiego pawilonu. Przestronną halę o powierzchni 1450 mkw. i kubaturze 12 800 m sześc. wypełnili licznie 28 marca goście oraz czyniąca honory gospodarzy załoga Mostostalu Zabrze.
Przełomowa inwestycja
Mostostal przejął plac budowy w listopadzie, do końca lutego wzniósł konstrukcję stalową, w marcu zaś wykonał aluminiowo-szklaną obudowę ścian i dachu. Dla zabrzańskiej firmy inwestycja w Hanowerze, wyceniona na ponad 12 mln zł, ma znaczenie przełomowe. Dotychczas Mostostal wyrobił sobie na niemieckim rynku dobrą markę, ale tylko jako podwykonawca. Wreszcie trafiła się okazja efektownego zaistnienia pod własnym znakiem. Wzniesienie pawilonu na EXPO 2000 daje prestiż porównywalny z budową ambasady.
Tylko połowę pawilonów narodowych wykonują firmy z wystawiających państw, resztę przejęły przedsiębiorstwa miejscowe. Obcokrajowcy muszą podporządkować się rygorystycznym przepisom niemieckim. Inspektorzy budowlani tropią wszelkie fuszerki, aż do przesady. Dość powiedzieć, że np. zażądali weryfikacji uprawnień od doświadczonych norweskich (kraj spoza UE!) spawaczy, specjalizujących się w budowie platform wiertniczych na morzu.
Co tam u konkurencji
Na całym 60-hektarowym terenie, czasowo dołączonym do 100 hektarów Międzynarodowych Targów Hanowerskich, trwa wielka budowa. Z błotnistej mazi wyrastają w górę efektowne bryły narodowych pawilonów. Pod względem zaawansowania prac Polska znajduje się obecnie w ścisłej czołówce EXPO 2000.
Klimat weryfikuje niektóre pomysły architektów. Na przykład Japończycy szumnie zapowiadali wzniesienie cudu techniki z impregnowanego papieru. Okazał się on nieodporny na wilgoć i dlatego konstrukcję ich pawilonu tradycyjnie tworzy stal i klejone drewno, zaś papier będzie tylko dekoracją. Na największy hit EXPO wyrasta — w sensie dosłownym — pawilon holenderski.
Od 1 kwietnia EXPO 2000 wkracza w decydującą fazę przygotowań. Ogromne hale targowe przyjmują Park Tematyczny, czyli serce wystawy, a także ekspozycje tych państw, które nie zdobyły się na własne pawilony. Będzie tam na pewno miło, ale jednak z dużo większą satysfakcją zagospodarowuje się własne kąty.
RAZ NA LUDOWO: Swoje pięć minut miała dumna z naszego pawilonu hanowerska Polonia. Bigos upichcony zaś na okoliczność jego przekazania smakował rewelacyjnie.
W GODNE RĘCE: Prezes Ryszard Dereń przekazuje w imieniu załogi Mostostalu symboliczny klucz do pawilonu wiceministrowi gospodarki Tadeuszowi Donocikowi, pełnomocnikowi rządu ds. udziału Polski w EXPO 2000.
SZCZĘK NOŻYCZEK: Wiceszef EXPO Norbert Bargmann przecina wstęgę w asyście Tadeusza Donocika oraz Andrzeja Byrta, ambasadora Polski w Niemczech.
PRZEBÓJ EXPO: Holendrzy ustawiają wiatraki na dachu, natomiast las sadzą naÉ trzecim piętrze — aby z drugiego podglądać korzenie!