Wiedźmin rusza w świat

Wojciech Chmielarz
opublikowano: 26-09-2007, 00:00

reportaŻ Sto tysięcy egzemplarzy sprzedanych w Polsce i milion na świecie. Taki cel stawiają grze „The Witcher” jej twórcy.

W zeszłym roku dochody ze sprzedaży gier komputerowych przekroczyły dochody Hollywood. Specjalizująca się w badaniu rynku e-rozrywki brytyjska firma Screen Digest podała, że sprzedano gry za 15,1 mld dol. W tym roku może być jeszcze więcej. Także dzięki polskiej superprodukcji. Długo oczekiwany „Wiedźmin”, czy też „The Witcher”, startuje w październiku. Plan: sprzedać milion egzemplarzy. Jeśli się uda, „Wiedźmin” stanie się jedną z najlepiej sprzedających się gier w historii.

Czy to możliwe? Twórcy twierdzą, że jak najbardziej. Szczególnie, że nawet na zachodnie warunki „The Witcher” to gra wyjątkowa. Garść liczb: pięć lat pracy, budżet około 20 mln zł, blisko 100 osób pracujących przy projekcie, ponad 100 godzin rozrywki.

— Inaczej gracze nie dostaliby aż tak wypieszczonego produktu — przyznaje Adam Kiciński, dyrektor zarządzający CD Projekt Red, spółki odpowiadającej za stworzenie „Wiedźmina”.

Mocne wejście

Chcą sprawić, żeby po zdobyciu serc polskich czytelników wiedźmin Geralt trafił do serc graczy na całym świecie. Innymi słowy — liczą na hit.

CD Projekt należy do największych dystrybutorów gier w Europie Środkowej. Zdobył wiele nagród, w tym naszą Gazelę Biznesu. Jego założyciele Marcin Iwiński i Michał Kiciński tworzyli rynek e-rozrywki w naszym kraju. Oni zadecydowali o założeniu mającej tworzyć gry komputerowe spółki córki CD Studio Red. Powierzyli kierowanie nią Adamowi Kicińskiemu, bratu Michała.

— Zależy nam na zrobieniu bardzo dobrej gry. Gracz amerykański nic o CD Projekt nie wie. Jeśli pierwszy nasz produkt wyjdzie średni, to tak nas zapamięta. A chcemy wypromować naszą markę i markę Wiedźmin — mówi Adam Kicińki.

— Nigdy nie ma drugiej okazji, żeby zrobić dobre pierwsze wrażenie — dodaje Marcin Marzęcki, dyrektor marketingu w CD Projekt.

Bardzo dobrą grę bardzo trudno stworzyć ze względów technicznych i biznesowych.

— Nad jedną materią pracuje kilkanaście osób — grafików, programistów, dźwiękowców, scenarzystów i artystów. Ich działania są sprzęgnięte. Każda rzecz zależy od innej. Jeśli zmieni się jeden element, inne nie będą pasować. Trzeba wszystko zgrać — tłumaczy Adam Kiciński.

I znaleźć ludzi potrafiących to zrobić. A tworzenie gier to trudny zawód. Pod koniec okresu produkcyjnego, w tzw. crunch time, pracownicy niemal nie wychodzą ze studia, a przed ekranem komputera spędzają kilkanaście godzin na dobę z krótką przerwą na sen. Nie inaczej w CD Studio Red. Miesiąc przed premierą 70 osób właściwie zamieszkało w siedzibie warszawskiego dewelopera. Szefostwo dba o ich kondycję, zapewniając dostęp do zdrowej żywności i do darmowego masażu.

— Jak inaczej zmotywować ludzi? Zaproponować im kolejną premię za nadgodziny, której i tak nie będą mieli kiedy wydać? — pyta Adam Kiciński.

Trudny rynek

Biznesowo jest jeszcze trudniej. Światowym rynkiem gier komputerowych rządzą nie twórcy, ale wydawcy — wielkie firmy działające na wielu rynkach. One mają pieniądze i potrafią z nich zrobić użytek. Tworzące gry studia deweloperskie chcą podpisać umowy jak najszybciej, aby zdobyć pieniądze na rozwój produktu. Z kolei wydawcom zależy, żeby stało się to jak najpóźniej, bo minimalizują ewentualne ryzyko porażki, a także wtedy developer jest gotowy przyjąć gorsze warunki umowy, byleby tylko zdobyć pieniądze na ukończenie prac. Z „Wiedźminem” było inaczej. CD Studio Red miało wsparcie finansowe od spółki matki. Mogli sobie pozwolić na szukanie, wybrzydzanie i długie rozmowy z partnerami. Ale i tak nie szło łatwo.

— Z naszym światowym wydawcą, francuską firmą Atari, negocjowaliśmy dwa lata. Opłacało się. Razem zrobiliśmy świetny interes — uważa Adam Kiciński.

Po znalezieniu wydawcy produkt trzeba wypromować.

— Na razie koncentrujemy się na PR. Kampania promocyjna zacznie się na początku października — zapowiada Marcin Marzęcki.

Działania PR polegają na wyjazdach na targi, kontaktach z magazynami branżowymi z Polski i zagranicy, wysyłaniu materiałów prasowych, organizowaniu spotkań z dziennikarzami, umieszczaniu filmów z pracy nad grą w internecie i rozbudowaniu strony WWW. W Polsce patronami medialnymi produkcji zostali „Newsweek”, TVN, Wirtualna Polska oraz Radio Zet.

— Będziemy mieli około 90 reklam w prasie, głównie branżowej, 300 reklam w telewizji, ponad 200 spotów radiowych, 50 milionów odsłon reklam internetowych — wymienia Marcin Marzęcki.

Oprócz tego dojdą elementy wspierające: gra na komórkę, kolekcjonerska gra karciana, komiksy z wiedźminem, siedmiominutowy film Tomasza Bagińskiego emitowany w jednej z sieci kin. Czy warto się tak starać?

— Warto. 60 proc. graczy w Polsce ma od 20 do 30 lat. Często dobrze zarabiają. Atrakcyjny rynek — uważa Marcin Marzęcki.

Wyzwanie dla Spidermana

CD Studio Red zdecydowało się na komputerową ekranizację książek Andrzeja Sapkowskiego nie tylko z sympatii dla wykreowanego przez pisarza bohatera.

— Dzięki Sapkowskiemu nie musieliśmy wymyślać świata. Został opisany w pięcioksięgu i w opowiadaniach o wiedźminie. Opisany znakomicie — zachwala Adam Kiciński.

Wiedźmin Geralt pomógł im na początku, teraz pora się odwdzięczyć.

— Grą rzucamy wyzwanie Spidermanom, Batmanom i innym bohaterom w kostiumach z lycry. Proponujemy coś innego, oryginalnego, słowiańskiego — mówi Marcin Marzęcki.

CD Projekt chce nie tylko sprzedać milion egzemplarzy gry. Zamierza uczynić z wiedźmina pierwszego polskiego bohatera światowej popkultury. Czy to możliwe? Udało się Larze Croft, czemu nie ma się udać Geraltowi? n

Zagraj z Atari

Nazwa kojarzy się z komputerem. Amerykańska firma miała złoty okres w latach 1979-82. Stała się najszybciej rozwijającym się przedsiębiorstwem w historii USA. Od 1983 r. podupadała. Powrót na rynek w latach 90. nie powiódł się i firma upadła. W 2003 r. prawa do nazwy kupił francuski Infogrames. Zaczęło się drugie życie Atari jako wydawcy gier.

Lara Croft

Najpopularniejsza bohaterka gier komputerowych, cyfrowy symbol seksu, na trwałe wpisała się w światową popkulturę. Archeolog Lara Croft, żeński odpowiednik Indiany Jonesa, pierwszy raz pojawiła się na ekranach komputerów w 1996 r. i od razu podbiła serca graczy. W kolejnych odsłonach serii Lara wracała aż ośmiokrotnie. Zdążyła odwiedzić m.in. Peru, Szkocję, Wenecję czy Atlantydę. W jej postać dla celów promocyjnych wcielało się wiele modelek regularnie pojawiających się na targach branżowych. Piękna Lara (Angelina Jolie) stała się też bohaterką dwóch filmów fabularnych, serii kreskówek, komiksów, a przede wszystkim fantazji wielu mężczyzn na całym świecie.

Gra w liczbach

20

mln zł Tyle wynosił budżet „The Witchera”.

1

mln egz. Tyle wynosi zakładana sprzedaż.

300

reklam Tyle spotów „The Witchera” pojawi się w polskiej telewizji.

Polski metal podbija świat

Najsłynniejszy polski zespół deathmetalowy i jeden z najbardziej znanych na świecie — Vader powstał w Olsztynie w 1986 r. Pierwszy album „The Ultimate Incantation”, nagrywany m.in. w Sztokholmie i Londynie, wydali siedem lat później. Koncerty dawali m.in. w Niemczech, Anglii, Holandii, Izraelu czy w Japonii. Wszędzie mieli pełne sale. Dotąd wydali kilkanaście płyt, które sprzedawały się zarówno w Europie, jak i w Ameryce. Jako pierwszy polski wykonawca pojawili się w MTV. Popularność zespołu postanowił wykorzystać CD Projekt. Vadera poproszono o nagranie utworu promującego „Wiedźmina”. Teledysk do piosenki „Sword of the Witcher” można zobaczyć m.in. na youtube.com czy na polskich portalach internetowych.

Wojciech Chmielarz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Chmielarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu