Większy zysk EasyJeta

Dorota Gąsowska
16-11-2006, 00:00

W zakończonym przed miesiącem roku finansowym brytyjskie tanie linie zarobiły netto 84 mln GBP. W tym czasie przewiozły 33 mln osób.

W ostatnim roku finansowym EasyJet, który skończył się 30 września, z usług przewoźnika skorzystało 11,5 proc. pasażerów więcej niż poprzednio. Na pokładach jego samolotów znalazło się w tym czasie 33 mln osób. EasyJet odnotował rekordowy zysk przed opodatkowaniem w wysokości 129 mln GBP — rok temu wynik ten wyniósł 83 mln GBP.

— Mimo rosnących kosztów paliwa, zyski EasyJet zwiększyły się o 56 proc., do 129 mln GBP. Zawdzięczamy to zwiększeniu przychodów z usług dodatkowych o 34 proc., znaczącemu wzrostowi rentowności przewozów pasażerskich oraz kontynuowanej redukcji jednostkowych kosztów niezwiązanych z kosztami paliwa — mówi Andy Harrison, dyrektor generalny EasyJet.

W ciągu ostatnich 12 miesięcy brytyjskie linie osiągnęły 1,62 mld GBP przychodu (rok wcześniej była to suma 1,34 mld GBP). Koszty przewoźnika, bez kosztów paliwa, spadły w tym czasie o 1,5 proc. Z kolei koszty paliwa wzrosły o 33 proc. i wyniosły 96 mln GBP.

— W 2007 r. planujemy zwiększenie możliwości przewozowych o 15 proc. Przewidujemy większą presję na wynik w okresie letnim, ze względu na agresywną konkurencję — ujawnia Andy Harrison.

W ekspansji EasyJetowi mają pomóc m.in. zakupione 52 samoloty A319, które zostaną dostarczone w latach 2008-10. Zamówienie zawiera też opcję na zakup kolejnych 75 maszyn typu A320. Obecnie jego flota składa się ze 104 airbusów o wartości 4 mld USD, linie mają też opcję na dodatkowy zakup 123 samolotów. W ciągu ostatniego roku EasyJet rozwinął swoją siatkę połączeń o 58 nowych lotów i 11 lotnisk, przez co poszerzył ofertę do 262 połączeń z 74 lotnisk.

— Polska daje więcej możliwości niż np. Czechy czy Węgry, gdzie rynek lotniczy jest znacznie mniejszy i przez to trudniejszy. Staramy się być bardziej widoczni w Polsce niż dotychczas, ale nasza strategia, w przeciwieństwie do konkurencji, przewiduje koncentrowanie się na głównych portach w kraju — twierdzi John Kohlsaat, regionalny dyrektor sprzedaży EasyJet na Czechy, Słowację i Polskę, kraje bałtyckie i Danię.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Gąsowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Większy zysk EasyJeta