W czwartek nadzieje rynku na kolejną rundę luzowania zgasił James Bullard, szef Fed w St.Louis, który dał do zrozumienia, że „gołębi” ton „minutes” z ostatniego posiedzenia FOMC jest już nieaktualny przez dane makro, które pojawiły się później. Evans twierdzi jednak, że ma inną ocenę stanu gospodarki.

- Oczekiwany wzrost to 2 proc., jeśli będziemy mieli szczęście 2,5 proc. w okresie kolejnych 18 miesięcy do 2 lat. Jeszcze wiosną myśleliśmy, że będzie to 2,5-3,0 proc… redukujemy nasze oczekiwania, bezrobocie wynosi 8,3 proc., wiele przemawia za tym, żeby zrobić więcej – powiedział Evans w CNBC.
Jego zdaniem, dopóki bezrobocie jest powyżej 7 proc., a inflacja poniżej 3 proc., Fed powinien utrzymać zerową stopę.