Gorsze od prognoz dane z europejskiej gospodarki dotyczące dynamiki sprzedaży detalicznej oraz niemieckiej produkcji przemysłowej we wrześniu pozostały bez większego wpływu na ruchy głównej pary walutowej. Inwestorzy skupili się na informacjach dotyczących Grecji i Włoch. Rynek zelektryzowało pojawienie się plotki o rzekomej rezygnacji ze stanowiska włoskiego premiera. Informacja ta jednak nie została oficjalnie potwierdzona. Dzisiaj kończy się dwudniowy szczyt europejskich ministrów finansów. Może jednak zabraknąć na tyle istotnych ustaleń, które byłyby impulsem do powstania wyraźniejszego trendu na rynku eurodolara. Warto zwrócić uwagę na fakt, że narastający niepokój o sytuację gospodarczą Włoch może ostatecznie znacząco osłabić wspólną walutę w średnim terminie. Polskie pary walutowe zawiesiły wczoraj znacząco zmienność. Wielu inwestorów czeka na ostateczne rozstrzygnięcia dotyczące walki z kryzysem zadłużeniowym w strefie euro. Na rozstrzygnięcia takie będziemy musieli najprawdopodobniej jeszcze poczekać. W tym czasie możemy być świadkami konsolidacji kursów par EUR/ PLN oraz USD/PLN w przedziałach wahań odpowiednio 4,28–4,45 oraz 3,09-3,30. Istotna dla uczestników rynku może być również decyzja polskich władz monetarnych. Gdy RPP w ślad za ECB obniży koszt pieniądza, to złoty może ulec osłabieniu. Dzisiaj wiele może zależeć od ustaleń kończącego się szczytu ministrów finansów strefy euro.