Wielka grao 0,5 mld zł z ZUS

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2012-10-09 00:00

Zakład próbuje pozbawić Asseco pozycji monopolisty i zbić koszty IT. Ogłosi przetargi, w których pojawią się rywale rzeszowskiego integratora

Na początku przyszłego roku starania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) o uniezależnienie od jednego dostawcy IT — Asseco Poland — wkroczą w decydującą fazę. Zakład planuje, że w styczniu rozpisze dwa przetargi. Po raz pierwszy w historii w trybie zamówień publicznych będzie wybierał dostawców, którzy zajmą się utrzymaniem i rozwojem KSI — gigantycznego systemu, które za 3 mld zł stworzył Prokom Software, a przez ostatnie lata utrzymywało Asseco (sześć lat temu przejęło gdyńską spółkę).

— Kończymy prace nad dokumentacją niezbędną do rozpisania tych przetargów. Umowy ze zwycięzcami zostaną podpisane w ciągu 12 miesięcy — mówi Dariusz Śpiewak, wiceprezes ZUS ds. IT.

Wielki kontrakt, wielkie ryzyko

Dariusz Śpiewak zdaje sobie sprawę z ryzyka, jakie niesie organizacja tak gigantycznego zamówienia pod reżimem ustawy o zamówieniach publicznych. Chodzi o ryzyko protestów, odwołań oraz spraw sądowych, które mogą przeciągnąć rozstrzygnięcie przetargów. Kontrakt z ZUS ma dla rzeszowskiego giganta kluczowy charakter, więc na pewno tanio skóry nie odda, a kwota, którą ZUS położy na stole, rozgrzeje do czerwoności inne firmy, które będą chciały wejść w buty Asseco.

— Przy trzyletniej umowie wartość obu zamówień może przekroczyć pół miliarda złotych — mówi Dariusz Śpiewak.

Kwota nie obejmuje niespodziewanych zmian KSI, związanych np. z koniecznością budowy rozwiązań na potrzeby wypłaty emerytur kapitałowych z pierwszego filara i z OFE. W tej sprawie nie ma jeszcze politycznejdecyzji, a jedną z rozważanych opcji jest oddanie tego zadania w ręce ZUS. Tak dużej kwoty na rynku publicznym do wzięcia nie było od dawna. Choć i tak jest ona mniejsza od tego, co obecnie inkasuje za utrzymanie i rozwój KSI Asseco. Kontrakty, które w 2010 r. otrzymało z wolnej ręki, są warte nawet 650 mln zł.

— Obecny koszt utrzymania KSI waha się od 120 do 140 mln zł rocznie. Na podstawie analiz kosztów eksploatacji podobnych systemów w największych bankach czy PZU oceniamy,że w efekcie przetargu kwota może spaść do około 100 mln zł rocznie — twierdzi Dariusz Śpiewak.

Ostre kryteria

Niższe wydatki to niejedyna nowość, którą szykują ZUS. Kolejną będzie wybór dwóch firm, które zajmą się rozwojem KSI. Dariusz Śpiewak twierdzi, że zostaną z nimi podpisane umowy ramowe i przez cały czas trwania kontraktu będą one konkurowały ze sobą o zamówienia. W ten sposób ZUS skutecznie zdywersyfikuje dostawców IT w kluczowym dla siebie obszarze.

— Nie możemy pozwolić sobie na eksperyment wymiany systemu KSI na nowy. Dlatego będziemy go dalej rozwijać. Ponieważ będzie to praca na żywym organizmie, podstawowe będą dla nas kwestie ryzyka. Chcemy, by nowi dostawcy wzięli na siebie taką samą odpowiedzialność jak obecnie Asseco — mówi Dariusz Śpiewak.

Dlatego warunki dopuszczające do udziału w postępowaniu będą ostre — będzie mogło je spełnić 5-8 firm IT z polskiego rynku. Wiceprezes podkreśla, że „nowym dostawcą” może być także Asseco, jeśli wygra któryś z przetargów. Rzeszowska spółka będzie traktowana przez ZUS tak samo jak każdy inny oferent. Wydaje się faworytem, choćby ze względu na doświadczenie i olbrzymią wiedzę na temat funkcjonowania KSI. Chętnych do zastąpienia Asseco należy szukać w firmach, które startują w organizowanych od ubiegłego roku przetargach na rozwiązania IT wokół głównego systemu KSI, np. system księgowy od rzeszowskiego giganta przejęło IBM, certyfikację — Unizeto, a portal dla klientów stworzyło od nowa Sygnity.

— Każda z tych firm uczy się teraz ZUS — podkreśla Dariusz Śpiewak. W najbliższym czasie ZUS rozpisze jeszcze dwa mniejsze przetargi: na utrzymanie platformy wymiany danych oraz hurtowni danych. Asseco Poland nie komentuje planów ZUS w sprawie przetargów na KSI.

OKIEM ANALITYKA

Wysokie marże odchodzą w niepamięć

WALDEMAR STACHOWIAK

analityk Ipopema Securities

Nawet jeśli Asseco utrzyma się w ZUS, to marża, na którą może liczyć, będzie niższa niż obecnie. Nie znamy jej wysokości, ale z racji udzielenia zamówienia z wolnej ręki, bez zewnętrznej konkurencji, można zakładać, że jest wysoka. W przypadku przetargu już tak dobrze nie będzie, bo cena będzie grała w nim znaczącą rolę. Ponadto ZUS zamierza wybrać dwie firmy do rozwoju systemu KSI, co jeszcze bardziej negatywnie wpłynie na marżę. Wybrani wykonawcy będą musieli konkurować ze sobą o realizację poszczególnych zadań w projekcie. Na polskim rynku jest kilka, a nawet kilkanaście firm, które są w stanie pod względem technologicznym i kadrowym powalczyć w gigantycznych przetargach w ZUS. Problemem dla nich będzie brak wiedzy o systemie KSI. Będą musieli się go nauczyć, co na pewno wpłynie na wysokość ich ofert.