Wielka Karta Swobód - nie dla kobiet

803 lata temu król Jan Bez Ziemi wydał dokument stanowiący podstawę angielskiego prawa. Jego znaczenie, choć niemałe, przez wieki było jednak wyolbrzymiane

Jan wstąpił na tron w 1199 r. po śmierci swego brata — Ryszarda Lwie Serce. Intrygujący przydomek zawdzięczał pominięciu w nadaniach ziemi dokonanych przez jego ojca. Dopiero w wieku 23 lat, po koronacji Ryszarda, otrzymał od niego hrabstwo Gloucester. Panowanie Jana Bez Ziemi było pasmem nieszczęść. Kontynuował rozpoczęte przez poprzedników spory o terytoria na kontynencie, jednak daleko mu było do zdolności strategicznych starszego brata. Nakładał coraz wyższe podatki na poddanych na Wyspach, by finansować kampanię, ale i tak utracił na rzecz Francji księstwo Normandii. Dla przeprowadzenia kolejnej wyprawy rozpoczął proceder sprzedaży kościelnych urzędów, co wywołało oburzenie papieża i dało arcybiskupowi Canterbury pretekst do wezwania do buntu angielskiej arystokracji. Rebelia wybuchła w 1215 r., wobec łamania przez króla kolejnych praw i zwyczajów. Baronowie domagali się spisania swego rodzaju kodeksu regulującego relacje między nimi a władcą.

Zobacz więcej

HISTORYCZNA ŁĄKA: Wielką Kartę Swobód podpisano na Runnymede — na łące nad Tamizą, usytuowanej w hrabstwie Surrey, w odległości około 6 km od Windsoru i 32 km od Londynu. Fot. ARC

Dotychczas podobne dokumenty wydawane były jedynie dla poszczególnych rozporządzeń. Swój cel osiągnęli, doprowadzając 15 czerwca 1215 r. do spotkania w Runnymede nad Tamizą, gdzie Jan Bez Ziemi zatwierdził królewską pieczęcią zbiór praw i wolności dostojników świeckich i kościelnych, nazwany w późniejszych latach Magna Charta Libertatum, czyli Wielką Kartą Swobód.

Zawiera ona preambułę i 63 artykuły odnoszące się do najważniejszych kwestii prawa feudalnego. Wśród jej zapisów znajdujemy m.in. gwarancję wolności osobistej, ograniczenie możliwości nakładania podatków oraz ujednolicenie systemu miar i wag. W 61. artykule poddani zagwarantowali sobie prawo do podniesienia buntu przeciwko królowi (ale tylko po niepowodzeniu mediacji), gdyby ten łamał ustanowione w karcie prawa. Dokument był w całości bądź częściach wielokrotnie potwierdzany przez Radę Regencyjną. Niektóre jego zapisy stanowiły podstawę do walki o prawa parlamentu w XVII wieku. Trudno w Wielkiej Karcie Swobód doszukiwać się genezy praw człowieka — dzieliła ona ludzi na możnych, duchownych, wolnych i niewolnych, odbierając też niektóre prawa kobietom. Najważniejsze gwarancje dotyczyły tylko najwyższych warstw społecznych. Jan Bez Ziemi nie zamierzał przestrzegać zaprzysiężonych przez siebie praw.

Wydanie dokumentu potraktował jako grę na zwłokę i szybko wrócił do starej praktyki więzienia możnych bez wyroku sądowego. Wywołało to jeszcze w 1215 r. kolejny bunt, który zakończył się rok później śmiercią władcy. Według różnych wersji, zatruł się młodym, brzoskwiniowym winem lub został otruty przez mnicha jadem z ropuchy. Następca Jana, jego syn Henryk III, wydał kartę ponownie w 1217 r., a w 1225 r., mimo ostatecznego stłumienia buntu baronów, ostatecznie ją zatwierdził. Znaczenie obowiązującego w części do dziś dokumentu bywa wyolbrzymiane. Na pewno nie ustanawiał on parlamentu ani nie był podstawą współczesnych praw człowieka. Niewątpliwie jednak był pierwszym aktem ograniczającym władzę króla, co w późniejszych wiekach uchroniło Zjednoczone Królestwo od tyranii absolutyzmu i przyczyniło się do dzisiejszej konstrukcji prawnej Wielkiej Brytanii. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Wielka Karta Swobód - nie dla kobiet