Wielka władza dla prezesa UOKiK

Jarosław Królak
opublikowano: 03-10-2018, 22:00

Prezes urzędu antymonopolowego dostanie dostęp do danych wrażliwych obywateli i firm, chronionych tajemnicą bankową i skarbową.

Od lat prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) stopniowo wyposażany jest w coraz większe uprawnienia. Za każdym razem uzasadniane to jest koniecznością skuteczniejszego chronienia praw konsumentów oraz zwalczania nieprawidłowości na rynku. Podobnie jest i tym razem. Rząd szykuje daleko idącą nowelizację ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, która da prezesowi UOKiK kolejne potężne możliwości.

Marek Niechciał, prezes UOKiK, dostanie narzędzia potężniejsze od tych, które mieli szefowie urzędu w jego blisko 30-letniej historii.
Zobacz więcej

DRŻYJCIE KARTELE:

Marek Niechciał, prezes UOKiK, dostanie narzędzia potężniejsze od tych, które mieli szefowie urzędu w jego blisko 30-letniej historii. Fot. GK

Zmiany mają również na celu zmniejszenie jego zależności od rządu poprzez wprowadzenie 6-letniej kadencji. Obecnie prezes urzędu antymonopolowego nie ma kadencji. Na to stanowisko powoływany jest przez premiera zwycięzca otwartego naboru (konkursu) i jest odwoływany, gdy premier uzna to za stosowne.

Nowe przepisy mają utrzymać obecne ustawowe wymagania, jakie będzie musiał spełniać faworyt szefa rządu (7 wymagań).

Zniknie jednak konkurs na stanowisko prezesa i wiceprezesów UOKiK. Wskaże ich premier, który będzie mógł ich odwołać… przed upływem 6-letniej kadencji. Okoliczności skrócenia kadencji mają być jednak ściśle określone. Projektodawcy podkreślają, że nowe zasady powoływania i odwoływania prezesa UOKiK będą podobne do tych, jakie dotyczą przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego.

— Uniezależnienie prezesa UOKiK od rządu będzie iluzoryczne, mimo wprowadzenia kadencji. To nadal premier będzie go powoływał, ale już bez przeprowadzania konkursu, więc uzależnienie wręcz wzrośnie. Premier powoła kogo zechce, nawet niekoniecznie kompetentnego. Kadencyjność? Co to za kadencyjność, skoro będzie można ją przerwać i zwolnić prezesa w razie potrzeby? — mówi Radosław Płonka, ekspert prawny Business Centre Club.

Jednak dotychczasowe konkursy również zawsze wygrywał „właściwy” kandydat. „PB” szeroko opisywał np. kulisy wyboru na prezesa UOKiK Adama Jassera w 2014 r. Wygrał konkurs, ale został powołany na to stanowisko mimo nie spełniania ważnego wymogu ustawowego (wykształcenia koniecznego do sprawowania tej funkcji). Kontrowersje może budzić umożliwienie prezesowi UOKiK dostępu do danych bankowych i skarbowych obywateli oraz przedsiębiorców, czyli do stanu kont bankowych, przepływów finansowych na nich, informacji o rozliczeniach podatkowych. Eksperci, z którymi rozmawialiśmy, mają na ten temat podzielone zdania.

— Skończyły się czasy gdy postępowania UOKiK były proste i łatwe. Zachowania na rynku są coraz bardziej skomplikowane i wyrafinowane, więc ich wykrycie oraz udowodnienie wymaga żmudnych analiz ekonomicznych i finansowych. Dlatego uważam, że prezes UOKiK powinien nie tylko uzyskać możliwość wglądu w tajemnicę bankową i skarbową, lecz także dostać jeszcze szersze uprawnienia — mówi Aleksander Barczewski, radca prawny, przed laty radca prezesa UOKiK.

Twierdzi, że szef tego urzędu powinien być wręcz jak… prokurator.

— Moim zdaniem powinien mieć uprawnienia do prowadzenia działań operacyjnych, porównywalne z takimi jakie ma prokurator. Inaczej będzie tylko listkiem figowym i nie będzie w stanie skutecznie rozbijać patologii rynkowych, np. karteli — mówi Aleksander Barczewski.

Zupełnie odwrotnie uważa Radosław Płonka.

— Utrzymuje się trend zwiększania kompetencji szefa tego urzędu. Jeżeli te planowane zostaną wprowadzone, to będzie on niczym prokurator. Uzyska bardzo szeroki dostęp do informacji wrażliwych. Nie słyszałem sygnałów z rynku, żeby UOKiK-owi brakowało uprawnień do działania. Nie widzę powodów, by je zwiększać. Propozycje te są ewidentnie niekorzystne dla obywateli i przedsiębiorców, bo rodzą ryzyko nadużyć — mówi Radosław Płonka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Wielka władza dla prezesa UOKiK