GPS jeszcze kilka lat temu — nowinka dla zamożnych. Dziś — narzędzie, bez którego mobilny pracownik w drogę nie rusza.
Kierowcy ciężarówek, przedstawiciele handlowi, kurierzy. W ich profesji liczy się przede wszystkim czas, bezpieczeństwo i dokładność. Systemy nawigacji i monitoringu nie tylko pomagają kierowcom w lepszym i szybszym zaplanowaniu trasy, ale też zapewniają ich pracodawcom większą kontrolę kosztów. A to, co pozwala koszty obniżyć, przedsiębiorcy cenią najbardziej.
Urządzenie nawigacyjne poprowadzi kierowcę do wyznaczonego punktu, poda także czas dotarcia do celu. To jego podstawowe zadanie, ale możliwości jest znacznie więcej. Znając rozmieszczenie samochodów, można zaplanować kierunki wyjazdów całej ich grupy.
— Dodatkowo system pozwala na sprawdzenie, czy kierowca jest w stanie, biorąc pod uwagę normy czasu pracy, zmieścić się w terminie realizacji danego zlecenia. Dyspozytor floty może ponadto interweniować w przypadku przekroczenia przez kierowcę wyznaczonych godzin za kółkiem. Wykorzystując dane z badań pracy silnika, znamy także rzeczywiste zużycie paliwa i ekonomikę jazdy. Mając wiedzę o błędach popełnianych przez danego kierowcę, można korygować je podczas treningów doskonalących styl prowadzenia pojazdu — wylicza Katarzyna Nowakowska, dyrektor komunikacji korporacyjnej Pekaes.
Strażnik prędkości
Firma kurierska DHL Express Poland do projektowania tzw. rejonów kurierskich używa map elektronicznych z możliwością importowania danych operacyjnych. Natomiast nawigację GPS stosuje do monitorowania transportów liniowych.
— To przynosi firmie wymierne korzyści. Precyzyjne określenie długości i wyznaczenie dokładnej trasy przejazdu zapewnia oszczędność czasu i paliwa. Monitoring GPS pozwala także na ustalenie godziny rozpoczęcia i zakończenia przejazdu, pokonanego dystansu, prędkości samochodu na trasie, ubytków paliwa lub liczby tankowań — mówi Izabella Dessoulavy-Gładysz, dyrektor ds. komunikacji DHL Express (Poland).
Dzięki nawigacji GPS firma może kontrolować punktualność swoich pracowników i „stać na straży” rozwijanych przez nich prędkości.
— Przestrzegamy handlowców, aby nie przesadzali z szybką jazdą. Muszą pamiętać, że prędkość jest skrupulatnie odnotowywana przez system i najszybsi narażają się na rozmowę pouczającą z przełożonym, a w najgorszym przypadku na naganę i utratę premii. Ponadto osoba kontrolowana przez GPS ma na uwadze, iż cały czas jest monitorowana i jeździ bezpieczniej, co przekłada się również na mniejsze zużycie środków transportu — zauważa Adam Komorowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w firmie Cursor.
Podobnych argumentów używają inne firmy, chcące zapewnić bezpieczeństwo zarówno pracownikom, jak i powierzonym im przesyłkom. Na przykład w TNT Express dyspozytor jednej z wyspecjalizowanych stacji monitoringu w każdym momencie ma pełną wiedzę na temat lokalizacji samochodu, jego prędkości, a nawet częstotliwości przerw na trasie.
— System umożliwia m.in. podsłuch kabiny. Każdy sygnał alarmowy jest weryfikowany, a informacja o zdarzeniu trafia do oficera dyżurnego najbliższej jednostki policji i centrali naszej firmy. W razie wypadku czy próby kradzieży możemy błyskawicznie reagować, np. wysyłając samochód zastępczy — mówi Paweł Góra, dyrektor operacyjny TNT Express Poland.
Urządzenia nawigacyjne w autach osobowych stosowane są np. przez przedstawicieli handlowych. Najczęściej współpracują z delikatnymi, niewielkimi, przenośnymi urządzeniami typu palmtop. Niestety nie sprawdzają się w trudnych warunkach transportu ciężkiego. Urządzenia stosowane w tym przypadku mają solidną obudowę i najczęściej mocowane są w pojeździe na stałe. Ich zaletą są także większe ekrany i możliwość komunikacji tekstowej.
— Przesyłanie informacji tekstowych staje się powoli standardem i skutecznie zastępuje kontakty telefoniczne i faksy. Wiadomość tekstowa na monitorze komputera pokładowego daje kierowcy jednoznaczne instrukcje, gdzie ma jechać. Tym sposobem wyklucza się możliwość pomyłek wynikających np. ze źle usłyszanego adresu. Dodatkowo wiadomość taka znajduje się w systemie, dzięki czemu kierowca może w każdej chwili odczytać ją ponownie i jeszcze raz sprawdzić parametry zlecenia — mówi Katarzyna Nowakowska.
Nieufność przełamana
Niestety nowoczesność rozwiązań teleinformatycznych zazwyczaj idzie w parze ze stosunkowo wysoką ceną. Dlatego przywilej wprowadzania ich na rynek mają najsilniejsi gracze.
— Również w przypadku polskiego rynku transportowo-logistycznego pierwszymi, którzy wdrożyli zaawansowane technologie, byli światowi operatorzy. Za punkt przełomowy można w ich przypadku uznać lata 90. Wcześniej powszechną praktyką było m.in. zabezpieczanie przewozów przy pomocy wynajętych firm ochroniarskich, które — bez wsparcia systemów elektronicznych — często pozostawały bezradne wobec kradzieży — wspomina Paweł Góra.
Kierowcy nieufnie przyjęli system GPS — nakładał na nich dodatkowe obowiązki, a przede wszystkim wielkim okiem, wciąż patrzącym na ich pracę. Dziś już go doceniają, bo m.in. ułatwia porozumiewanie się z firmą, zwalnia z prowadzenia dziennika podróży, a rozliczenie z pracy może się zacząć bez jego bezpośredniego, fizycznego udziału — jeszcze zanim dotrze do biura.
Pekaes rozpoczął testowanie GPS w 2002 r. W tym czasie tabor firmy liczył 600 pojazdów i ważne było znalezienie systemu, który umożliwiałby monitorowanie floty online, a także przyspieszał proces rozliczania pojazdów i kierowców.
— Testom systemów i urządzeń towarzyszyły rozmowy z dostawcami innych usług — ponieważ inwestycja powinna opłacać się w wielu wymiarach. Międzyinnymi sprawdzaliśmy, jak wdrożenie może wypłynąć na współpracę z firmami ubezpieczeniowymi. Monitoring pojazdów oznacza przecież większe bezpieczeństwo samochodu i ładunku, ale 4 lata temu firmy ubezpieczeniowe nie chciały jeszcze jednoznacznie potwierdzać, że wdrożenie systemu będzie uwzględnione podczas negocjacji warunków polis — mówi Katarzyna Nowakowska.
Mimo dostępności wielu systemów na rynku, ich użytkownicy wciąż czekają na dalsze udogodnienia i oczekują kompleksowości.
— Szukamy rozwiązania, które zagwarantuję nam pełną kontrolę, a dodatkowo kierowca, siadając rano do samochodu, po wprowadzeniu danych punktów dystrybucyjnych będzie cały czas miał na ekranie widoczną najbardziej optymalną trasę. Trasę, którą będzie mógł korygować na bieżąco, jeżeli czas rozładunku/montażu w jednym z punktów się przeciągnie lub dojdzie potrzeba realizacji dodatkowego zlecenia — mówi Adam Komorowski. n
GPS-NAVSTAR
(z ang. Global Positioning System — Navigation Signal Timing And Ranging) — system nawigacji satelitarnej obejmujący zasięgiem całą kulę ziemską. Zasada działania polega na pomiarze czasu dotarcia sygnału radiowego z satelitów do odbiornika. Znając prędkość fali elektromagnetycznej, można obliczyć odległość odbiornika od satelitów. Mając
wpisane do pamięci urządzenia położenie satelitów w czasie, mikroprocesor odbiornika może obliczyć pozycję geograficzną, wysokość nad układem odniesienia oraz z dużą dokładnością aktualny czas. System GPS jest utrzymywany i zarządzany przez Departament Obrony USA.
Źródło: Wikipedia
GPS jak komórka
Pomysł na stworzenie pełnej i dokładnej mapy cyfrowej Polski pojawił się wraz z rosnącą popularnością pierwszych systemów do nawigacji na Zachodzie. Kiedy w 2003 r. postanowiliśmy wprowadzić system do sprzedaży, nawigacja GPS była w Polsce praktycznie nieznana, a sprzedaż ograniczała się do pojedynczych sztuk. Od tamtej pory produkt jest stale doskonalony, zarówno pod względem funkcjonalności, jak i map. Codziennie otrzymujemy od aktywnych użytkowników sygnały o wszelkich przebudowach i rozbudowach sieci dróg.
Obecnie rynek nawigacji przeżywa prawdziwy rozkwit popularności. Powodem pozytywnego trendu jest zarówno spadek cen systemów nawigacyjnych, jak i wciąż rosnąca dokładność i aktualność map. Dla przykładu AutoMapa jest obecnie dwa razy tańsza od jej pierwszej wersji z 2003 r., a jednocześnie zasób zawartych w niej danych podwoił się. Polacy przekonują się do zalet nawigacji, którymi są m.in. oszczędność czasu i nerwów, co jest szczególnie ważne na polskich drogach. Nowoczesna nawigacja satelitarna pozwala na precyzyjne zaplanowanie trasy od drzwi do drzwi, pomagając tym samym uniknąć błądzenia opóźniającego dostawę towaru, czy też irytującego poszukiwania właściwego adresu. System pozwala również na niezwłoczną korektę trasy, w przypadku wystąpienia przeszkód, takich jak: korki, remonty nawierzchni czy objazdy.
Wszystko wskazuje na to, że pozytywny trend na rynku nawigacji GPS będzie się utrzymywał, a liczba użytkowników w Polsce będzie wkrótce równie duża jak na Zachodzie, gdzie powoli dorównuje ona popularnością telefonii komórkowej.
Witold Fedorowicz
prezes Geosystems Polska — współproducenta AutoMapy