Wielki przekręt w USA

KS, timesonline.co.uk
opublikowano: 2008-08-06 14:00

11 osób zostało oskarżonych w sprawie o największe w historii Stanów przestępstwo związane z kradzieżą danych osobowych. Podejrzani pochodzą m.in. z Europy Wschodniej.

Według „The Times” ponad 40 milionów numerów kart kredytowych i płatniczych zostało wykradzionych przez międzynarodową szajkę hakerów. Trzech podejrzanych pochodzi ze Stanów, pozostali zaś z Chin, Estonii, Białorusi i Ukrainy.

Wygląda na to, iż włamywali się do systemów komputerowych banków i sklepów, instalując oprogramowanie do ściągania danych osobowych klientów. Najprawdopodobniej posługiwali się techniką zwaną „wardriving”, która polega na jeżdżeniu po danej okolicy w celu znalezienia niezabezpieczonych sieci internetowych.  Ich polem działania były przedmieścia Miami i San Diego, a zdobyte informacje (numery kont, hasła, dane osobowe itd.) przechowywali na serwerach w Stanach i Europie Wschodniej, aby potem je sprzedać.

Jak podaje „The Times”,  głównym celem grupy hakerów były sieci amerykańskie i brytyjskie, między innymi sklepy z odzieżą TJ Maxx (w Wielkiej Brytanii znane jako TK Maxx) oraz takie amerykańskie firmy, jak Barnes & Noble, Sports Authority, Boston Market oraz Office Max.

Warto podkreślić, iż jeden z głównych podejrzanych za udział w malwersacjach, Albert „Sevgec” Gonzalez, od 2003 roku był informatorem tajnych służb. Jeśli sąd wyda wyrok skazujący, on i jego współpracownicy mogą dostać dożywocie.

Prokurator generalny USA Michael Mukasey zwrócił uwagę, iż sprawa ta dowodzi, jak poważnym zagrożeniem stają się kradzieże danych osobowych, a Departament  Sprawiedliwości podkreślił, jak ogromne straty poniosły zarówno banki i sklepy, jak również ich klienci.

Choć  o pierwszych takich przypadkach była mowa w 2003 roku, to dopiero w lutym 2007 zaczęło być o tym naprawdę głośno. A to za sprawą firmy TJX, właściciela TJ Maxx, która podała do wiadomości informacje o włamaniach do bazy danych swoich klientów ze Stanów, Kanady i Wielkiej Brytanii – od 2005 roku przewinęło się przez nią co najmniej 45 milionów kart kredytowych i płatniczych.

Wniosek nasuwa się sam – lekceważenie bezpieczeństwa przechowywania danych czy transakcji internetowych może mieć poważne konsekwencje. Warto o tym pamiętać.