Wielkie sprzątanie

Trwa usuwanie szkód wyrządzonych 11 i 12 sierpnia przez nawałnice i trąby powietrzne. Straty będą liczone w miliardach

Nawałnice dotknęły głównie Kujawsko- -Pomorskie, Pomorskie, Zachodniopomorskie i Wielkopolskie. Zerwały linie energetyczne, połamały słupy wysokiego, średniego i niskiego napięcia, uszkodziły stacje transformatorowe. Zginęło sześć osób, a kilkadziesiąt doznało obrażeń. Szacują straty Lasy Państwowe. Mówi się o 9,8 mln m sześc. powalonych i połamanych drzew. Uszkodzone zostały drzewostany w niemal 60 nadleśnictwach z regionalnych dyrekcji w Toruniu, Gdańsku, Poznaniu, Szczecinku, Łodzi i Wrocławiu.

Zobacz więcej

W ponad 90-letniej historii Lasów Państwowych nie było klęski o takiej skali - mówi Konrad Tomaszewski, dyrektor generalny Lasów Państwowych

— W ponad 90-letniej historii nie było dotąd klęski o takiej skali — podkreśla Konrad Tomaszewski, dyrektor generalny Lasów Państwowych. W trzech województwach nadzór budowlany sprawdził 5130 budynków, w tym 2213 mieszkalnych. Zakazano użytkowania 485 (123 mieszkalnych) ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa — poinformował Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury i budownictwa. Należy jeszcze skontrolować 2,5 tys. budynków. Wciąż nie ma danych o zniszczeniach w uprawach rolnych.

Przywrócić zasilanie

W szczytowym momencie awarii (12 sierpnia 2017 r.) bez prądu było 463 tys. odbiorców. Masowe wyłączenia dotknęły aż 255 tys. odbiorców Enei Operator, a awarie objęły 178 tys. W przypadku Tauronu Dystrybucji i PGE Dystrybucji , które mają sieci na południu i wschodzie kraju, bez prądu pozostawało 26 tys. i 16 tys. odbiorców.

— Uszkodzonych zostało również kilka linii sieci przesyłowej najwyższych napięć zarządzanej przez PSE, ale operator przesyłowy tak przeorganizował system, że mimo awarii jako całość pracował poprawnie — mówi Krzysztof Tchórzewski, minister energii. Wczoraj (24 sierpnia) bez zasilania było około tysiąca odbiorców Enei. Najwięcej w okolicach Chojnic (880) i Nakła (150) oraz pojedyncze osoby w innych miejscach. Z kolei w rejonie działania Energi bez dostaw prądu było 480 odbiorców.

— Zniszczonych zostało ponad 70 słupów wysokiego napięcia [konstrukcje wysokie na ponad 24 m o wadze nawet 2 ton — red.] a także 2,5 tys. słupów średniego i niskiego napięcia. Dla zobrazowania skali — rocznie w całej spółce wymieniamy około 8 tys. takich słupów. Do odbudowania jest około 400 km sieci wszystkich napięć — opisuje Danuta Tabaka, rzeczniczka spółki Enea Operator. W województwach kujawsko-pomorskim i pomorskim jest wiele miejscowości, np. Wąwelno, Mierucin, Jaszkowo, Skoraczewo, Świt, Turowiec, Orlik, Warszyn, Mała Klonia, w których od zera trzeba odbudowywać kilkukilometrowe odcinki linii energetycznych. Do pracujących tam od prawie dwóch tygodni ponad 100 brygad energetyków dołączyły ekipy wcześniej usuwające szkody w Wielkopolsce. Na terenie Energi żywioł uszkodził około 8 tys. stacji transformatorowych i 216 linii energetycznych. Łącznie uszkodzonych było przeszło 100 km sieci niskiego i średniego napięcia, z czego kilkadziesiąt km do całkowitej odbudowy, i prawie 600 słupów.

— W teren ruszyło 150 brygad, czyli około 600 osób. W ciągu ośmiu godzin było już 240 brygad, czyli ponad tysiąc pracowników. Szkody nadal usuwa kilkadziesiąt zespołów — mówi Urszula Drukort- Matiaszuk z biura prasowego Energi.

Sieci ubezpieczone

Krzysztof Tchorzewski twierdzi, że wstępny szacunek strat w infrastrukturze energetycznej wynosi 150-200 mln zł. Koszty chyba będą jednak niższe. Spółki dystrybucyjne Taurona i PGE już je podliczyły — odpowiednio na 2,5 mln zł i 5 mln zł. Enea i Energa, których sieci najbardziej odczuły skutki burz, koszty szacują na kilkadziesiąt milionów złotych. Szefowie tych firm zwracają jdnak uwagę, że sieci były ubezpieczone, dlatego straty nie przełożą się znacząco na wyniki ich grup. Minister energii nie wykluczył, że rząd zwróci się do Komisji Europejskiej o zgodę na przekierowanie części funduszy przyznanych Polsce w obecnej perspektywie finansowej na odbudowanie zniszczonych sieci wysokich, średnich i niskich napięć.

Potrzebni drwale

Jeśli chodzi o lasy, to najbardziej ucierpiały nadleśnictwa Lipusz (2,3 mln m sześc. powalonych drzew), Rytel (2 mln m sześc.), Czersk (0,9 mln m sześc.), Bytów (0,65 mln m sześc.), Runowo (0,66 mln m sześc.) i Gniezno (0,8 mln m sześc.). Tylko w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu w jeden dzień padło 5,5 mln m sześc. drzew — normalnie pozyskanie takiej ilości drewna zajmuje wszystkim nadleśnictwom toruńskiej dyrekcji niemal trzy lata. Na dotkniętych klęską terenach w zarządzie Lasów Państwowych znajdują się m.in. 22 rezerwaty, 15 obszarów ptasich i 134 siedliskowe (Natura 2000). Zniszczone zostały cenne drzewostany nasienne i strefy ochrony ptaków wokół ich gniazd. Większość zwierząt uciekła, wyczuwając zagrożenie, ale leśnicy odnajdują martwe albo ranne ptaki i drobne ssaki, którym się to nie udało. W Parku Narodowym Bory Tucholskie uszkodzone jest około 20 proc. powierzchni (około 1000 ha), z czego połowa bardzo. Konrad Tomaszewski podpisał decyzję nr 211 o wprowadzeniu tzw. stanu siły wyższej o zasięgu ponadlokalnym w 25 najmocniej dotkniętych kataklizmem nadleśnictwach.

— To dokument niezbędny, by ułatwić skoordynowanie działań wielu jednostek Lasów Państwowych podczas uprzątania, zagospodarowywania i potem odnawiania obszarów poklęskowych — wyjaśnił dyrektor generalny. Leśnicy powinni się uporać z likwidacją szkód do końca czerwca 2019 r. Najpilniejsze jest: udrożnienie dróg publicznych, dróg leśnych i terenów pod liniami energetycznymi, zabezpieczenie przez strażników leśnych obszaru klęski w celu zadbania o bezpieczeństwo ludzi i ochronę mienia, pełne oszacowanie liczby i struktury drewna poklęskowego oraz jak najszybsze jego pozyskanie i sprzedaż, póki nadaje się do wykorzystania (w obecnych warunkach hydrotermicznych szybko infekują je grzyby i pojawia się sinizna).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Wielkie sprzątanie