Wielkopolska a fundusze UE - prasa

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-07-28 07:40

Wielkopolska traci 258 milionów euro, bo rząd będzie dzielił unijne pieniądze na lata 2007-2013 według algorytmu korzystnego dla województw ściany wschodniej - pisze "Głos Wielkopolski".

Wielkopolska traci 258 milionów euro, bo rząd będzie dzielił unijne pieniądze na lata 2007-2013 według algorytmu korzystnego dla województw ściany wschodniej - pisze "Głos Wielkopolski".

Województwo może zgodzić się na niekorzystny dla niej podział funduszy z Unii Europejskiej. Ale w zamian chce, aby rząd na listę priorytetów wpisał budowę drogi ekspresowej S11, która ma przebiegać przez nasz region, łącząc Kołobrzeg ze Śląskiem - zaznacza dziennik.

"GW" przytacza fragment rozmowy z minister rozwoju regionalnego Grażyną Gęsicką o kontrowersyjnym podziale unijnych pieniędzy na lata 2007-2013

Pytanie: - Opowiada się pani za podziałem unijnych funduszy, który uprzywilejowuje biedne województwa wschodnie. To sprawiedliwa polityka?

Odpowiedź: - Ten podział nie uprzywilejowuje, lecz jedynie wyrównuje historyczne zapóźnienia. Biedniejsze regiony Polski wymagają wsparcia.

P.:- Może to "nagroda" dla województw, które w wyborach najmocniej poparły PiS?

O.: - Nie zgadzam się z tą opinią. Proponowany przeze mnie algorytm podziału pieniędzy pierwszy raz został użyty w 2001 roku i był stosowany przez rząd Leszka Millera, który trudno było posądzać o sympatyzowanie z PiS. Trzymamy się tego systemu, który wprawdzie nie jest najlepszy, ale też nic sensowniejszego nikomu nie przyszło do głowy.

P.: - Wielkopolska straci natomiast prawie 260 milionów euro. Czy możliwe jest zrekompensowanie tego uszczerbku z innych źródeł?

O.: - Wielkopolska to region, który doskonale sobie radzi w sięganiu po unijne pieniądze. Pod względem dostępu do funduszy UE w 2005 roku była na szóstym miejscu w kraju. Jestem przekonana, że w następnych latach będzie tak samo. Poza tym w programach sektorowych jest przewidzianych wiele przedsięwzięć ekologicznych, energetycznych i drogowych, które przebiegają przez Wielkopolskę. Na pewno nie będzie to region pokrzywdzony