Wielkopolska na bocznicy

ET
opublikowano: 26-07-2007, 00:00

Koleje Wielkopolskie nadal stoją pod zamkniętym semaforem. Do września powinno się rozstrzygnąć, czy w ogóle ruszą.

Koleje Wielkopolskie nadal stoją pod zamkniętym semaforem. Do września powinno się rozstrzygnąć, czy w ogóle ruszą.

Koleje Wielkopolskie (KW), spółka z udziałem samorządu Wielkopolskiego i PKP Przewozy Regionalne (PKP PR), które mają przewozić pasażerów na terenie tego województwa, od kilku miesię- cy czekają przed opuszczonym semaforem na zielone światło. Miały ruszyć 1 stycznia tego roku, potem 1 lipca, tymczasem na razie nie doszło nawet do zawiązania spółki.

Dokumenty są od dawna gotowe, ale sprawa rozbija się o wielkości czynszu dzierżawczego za tabor kolejowy, jaki Koleje Wielkopolskie będą dzierżawiły od PKP PR. Wielkopolski samorząd uznał szacunki przedstawione przez Przewozy Regionalne za zawyżone, dlatego zlecił wycenę firmie doradczej Ernst & Young.

— Poprosiliśmy o sporządzenie suplementu do biznesplanu z wyceną kosztów dzierżawy oraz o obliczenie, jak czynsz wpłynie na funkcjonowanie KW — mówi Jerzy Kriger, dyrektor departamentu transportu urzędu marszałkowskiego w Poznaniu.

Analiza ma być gotowa za kilka tygodni. 20 sierpnia wspólnicy zasiądą do stołu, żeby na podstawie wyceny uzgodnić wysokość czynszu. Czasu na dyskusje nie będzie wiele.

— Początek września to ostatni moment na zawiązanie spółki. Jeśli KW nie powstaną, to urząd marszałkowski będzie musiał rozpisać przetarg na wykonywanie przewozów osobowych w Wielkopolsce. Nowy rozkład jazdy wchodzi w życie na początku grudnia, zatem przetarg powinien zostać ogłoszony z czteromiesięcznym wyprzedzeniem, czyli we wrześniu — wyjaśnia Jerzy Kriger.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu