Wiemy, gdzie najlepiej inwestować

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2008-11-03 06:33

Które specjalne strefy ekonomiczne sprawdzają się w biznesie? My już wiemy. Podpowiedź daje coroczny raport KPMG.

Wałbrzych i Łódź zasłużyły na uznanie, Słupsk na burę. Takie wnioski płyną z corocznego raportu o specjalnych strefach ekonomicznych przygotowany przez znaną firmę konsultingową. Dziś, gdy eksperci wieszczą spadek napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych z 16,7 mld EUR do 10 mld EUR, a prezesi stref przyznają, że mają mniej projektów niż rok temu, profesjonalizm ludzi z SSE jeszcze bardziej zyskuje na znaczeniu.

— Gdy inwestor dopiero zastanawia się, w którym kraju zbudować fabrykę, może nie rozróżniać, czy rozmawia z ludźmi ze strefy słupskiej czy katowickiej. Ważne jest natomiast, by miał poczucie, że zajmują się nim profesjonaliści. Wtedy wybierze Polskę — podkreśla Kiejstut Żagun, ekspert KPMG i współautor raportu.

Taką pewność daje lider tegorocznego rankingu — strefa wałbrzyska. Zwyciężyła w kategorii ocen od inwestorów i jako jedyna zdobyła ponad 50 proc. ocen bardzo dobrych.

Ekspert KPMG podkreśla, że wyniki rankingu zarządzający strefami zawdzięczają sobie oraz tym, z którymi przyszło im współpracować. Dlatego już na starcie wygrywają strefy współpracujące z aktywnymi miastami.

— To cały region przyciąga inwestorów. Spotykają się z przedstawicielami miasta, strefy, gminy czy urzędu marszałkowskiego. Wszyscy grają do jednej bramki. Wielokrotnie jeździłem z inwestorami po Polsce i gdy wychodzili po spotkaniu np. w Łodzi, byli pod wrażeniem — tłumaczy Kiejstut Żagun.
Łódzka strefa ma w rankingu trzecie miejsce.

Najsłabiej w ocenie natomiast wypadają strefy kamiennogórska, starachowicka, słupska i legnicka. To strefy małe, więc nie ma się co spodziewać, by miały wyższe od średniej wyniki operacyjno-finansowe. Ale zero bardzo dobrych ocen od inwestorów (w przypadku kamiennogórskiej i legnickiej) daje do myślenia.

Pełny ranking z komentarzami przedstawicieli tych stref, które wygrały i tych, które dały plamę, w dzisiejszym „Pulsie Biznesu”.

Silne (+) i słabe (-) strony stref:

Katowicka 

+Pomoc przy rozpoczęciu działalności, dostępność menedżerów, dostępność inżynierów, duże wydatki na infrastrukturę  

-Słaba infrastruktura, kiepsko przygotowane tereny pod inwestycje

Łódzka

+Pomoc przy rozpoczęciu działalności

-Słaba infrastruktura, mała dostępność menedżerów

Wałbrzyska

-Mała dostępność menedżerów

Pomorska

+Pomoc przy rozpoczęciu działalności

-Słaba infrastruktura, brak dodatkowych usług

Starachowicka

+Pomoc przy rozpoczęciu działalności, zapewnia infrastrukturę, dobrze przygotowane tereny pod inwestycje, niskie nakłady na utworzenie jednego miejsca pracy

Tarnobrzeska

+Pomoc przy rozpoczęciu działalności, duże wydatki na infrastrukturę

Warmińsko-mazurska

+Pomoc przy rozpoczęciu działalności, ponadprzeciętne wydatki na infrastrukturę, jeden z najwyższych wyników finansowych

Słupska

-Mało pomocna przy rozpoczęciu działalności, słaba infrastruktura, kiepsko przygotowane tereny pod inwestycje

Suwalska

+Zapewnia infrastrukturę, dostępność robotników i pracowników administracyjnych, dynamiczny wzrost inwestycji i miejsc pracy

-Mało pomocna przy rozpoczęciu działalności, brak dodatkowych usług, mała dostępność inżynierów, jedyna strefa ze stratą netto (choć o połowę niższa od tej z 2006 r.)

Mielecka

+Zapewnia infrastrukturę i dużo w nią inwestuje, dobrze przygotowane tereny pod inwestycje, dodatkowe usługi

Kamiennogórska

+Bardzo szybkie tempo tworzenia nowych miejsc pracy

-Słaba infrastruktura, kiepsko przygotowane tereny pod inwestycje, mała dostępność menedżerów

Kostrzyńsko-Słubicka

+Dobrze przygotowane tereny pod inwestycje, świetny wynik finansowy, duże wydatki na infrastrukturę

-Brak dodatkowych usług

Legnicka

+Dostępność menedżerów, spore inwestycje na 1 ha powierzchni, poprawa wyników finansowych

-Mała dostępność robotników i pracowników administracyjnych

Krakowska

+Dodatkowe usługi, dostępność robotników i pracowników administracyjnych