WIG napoci się nad rekordem

opublikowano: 30-10-2017, 22:00
aktualizacja: 30-10-2017, 23:10

Wiara w rekord wszech czasów na GPW nie wygasła. Przebicie poziomu z 2007 r. może być jednak łabędzim śpiewem indeksu szerokiego rynku

Od końca wakacji WIG oscyluje około 5 proc. poniżej swojego historycznego rekordu z 2007 r. Nie wygasły jeszcze nadzieje, że pobije go do końca 2017 r., ale wiara w hossę topnieje.

Wyświetl galerię [1/2]

Fot. Marek Wiśniewski

— Wydaje się, że na koniec roku możemy być wyżej niż obecnie, ale czy pójdzie to gładko — nie jestem pewien. Zresztą kwestia samego pobicia rekordu przez WIG nie jest kluczowa. Brakuje do tego zaledwie kilku procent. Ważniejsze jest to, czy WIG trwale przebije poziom z 2007 r. i wyraźnie pójdzie w górę — zaznacza Krzysztof Radojewski, dyrektor departamentu analiz rynkowych Noble Securities.

— W 2017 r. pobicie przez WIG rekordu sprzed dziesięciu lat jest jak najbardziej możliwe. Natomiast jestem dość powściągliwy wobec dynamiki tego wybicia z uwagi na spory dorobek indeksu w tym roku — dodaje Bartosz Arenin, zarządzający funduszami akcji w AgioFunds TFI.

Zbigniew Porczyk, szef działu analiz Trigonu DM, jest przy tym zdania, że prawdopodobieństwo wystąpienia korekty dramatycznie rośnie w stosunku do oczekiwanych stóp zwrotu. Według niego w najbliższych trzech miesiącach WIG może cofnąć się o 5-10 proc., co dla indeksu WIG20 przekłada się na spadek do 2350- -2400 pkt.

Zbigniew Porczyk unika przy tym jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy ze względu na moment globalnego cyklu koniunkturalnego należy zacząć się liczyć z tym, że warszawska giełda nie ustanowi jednak kolejnego rekordu.

— Za miesiąc-półtora będzie można odpowiedzieć na to pytanie. Z punktu widzenia indeksu WIG20 polska giełda zachowuje się tak jak inne rynki wschodzące i od globalnych trendów nie da się uciec — zaznacza Zbigniew Porczyk. Marcin Kiepas, główny analityk Kantoryplus.pl, uważa, że pobicie rekordu wszech czasów przez WIG będzie miało specyficzny wymiar. — Nie będzie to bynajmniej sygnał do kupna, ale raczej do ewakuacji z rynku — uważa Marcin Kiepas.

Duże spółki dużo mogą

Marcin Kiepas uważa, że w końcówce 2017 r. główne indeksy warszawskiej giełdy powinny piąć się mozolnie do góry. Także globalne uwarunkowania powinny sprzyjać rekordowi WIG. Odwołuje się przy tym do analizy technicznej indeksu największych spółek, a nie szerokiego rynku. Uważa, że WIG20 podejdzie pod 2600 pkt., ale raczej nie przekroczy tej granicy.

— Można założyć, że w listopadzie odnotujemy kolejny szczyt WIG20, a po nim kolejny spadek i kolejny wzrost. W zdecydowane wybicie górą trudno mi jednak uwierzyć, gdyż sezon wyników na warszawskiej giełdzie to za mało, by wyceny zdecydowanie poszły do góry, a kolejne rekordy w Niemczech czy na Wall Street nie przekładają się na wzrost GPW. Z drugiej strony, do końca roku nastroje na rynkach globalnych nie powinny się pogorszyć, zaraz pojawią się oczekiwania tzw. rajdu św. Mikołaja i efektu stycznia. To nie powinno też pozwolić na wybicie dołem WIG20 — tłumaczy Marcin Kiepas. WIG20 uchodzi za klucz do rekordu wszech czasów na indeksie szerokiego rynku, ze względu na uwarunkowania panujące na warszawskiej giełdzie.

GPW jest specyficzną giełdą. Wprawdzie notowanych jest na niej prawie 500 spółek, ale wielkość obrotów pozostawia wiele do życzenia. WIG to indeks zdominowany przez 20-30 największych podmiotów, głównie z branży finansowej. Należałoby się więc zastanowić, jak będzie się zachowywać WIG20. Warto tutaj zauważyć, że spółki wchodzące w jego skład nie są już tanie w porównaniu z 2016 r., a z punktu widzenia ich wyników finansowych w przyszłym roku zacznie pojawiać się efekt wysokiej bazy.

Oczywiście podmioty te nadal mogą poprawiać rezultaty, np. w przypadku banków za sprawą rosnących stóp procentowych, ale należy pamiętać, że nie są to spółki wzrostowe z dynamiką przychodów 30-40 proc. rocznie — tłumaczy Bartosz Arenin. Zdaniem Marcina Kiepasa, to, co się dzieje w Stanach Zjednoczonych, wskazuje, że fala wzrostowa na światowych giełdach niedługo zostanie zatrzymana. Na globalne uwarunkowania zwraca też uwagę Tomasz Bardziłowski, wiceprezes Vestor DM.

— Jeżeli chodzi o duże spółki, to sytuację będą determinowały napływy do ETF-ów rynków wschodzących, a one będą pochodną zachowania się dolara. Istotne umocnieniesię amerykańskiej waluty może osłabić sentyment do rynków wschodzących, a więc też może osłabić WIG20. Jeżeli chodzi o mniejsze spółki, to nie zakładałbym, że do końca roku sytuacja istotnie się poprawi. Gwałtowny spadek sWIG80 w październiku może skutkować umorzeniami w funduszach małych i średnich spółek w listopadzie. Nawet niewielkie umorzenia przy niskiej płynności powodują zaś wyraźny spadek kursów — tłumaczy Tomasz Bardziłowski.

Maluchy by się przydały

Zdaniem Tomasza Bardziłowskiego, perspektywa podwyżek stóp procentowych i kierunek prac nad prawem regulującym kwestię kredytów hipotecznych powiązanych z kursem franka szwajcarskiego dają szansę na wzrost kursów banków. Ich udział w indeksach jest na tyle duży, że wystarczy to do wywindowania GPW na nowe rekordy.

— Banki będą liderem zwyżek i dzięki WIG20 indeks szerokiego rynku pobije rekord. Jeśli nie w 2017 r., to na początku 2018 r. — twierdzi Tomasz Bardziłowski. Krzysztof Radojewski też wierzy w poprawę notowań banków w wyniku zbliżających się podwyżek stóp procentowych, ale nie jest pewny, czy wystarczy to, by wynieść WIG na szczyt wszech czasów. Zdaniem Marcina Kiepasa i Krzysztofa Radojewskiego, myśląc o rekordzie szerokiego rynku, nie można lekceważyć małych spółek. — Gdyby sWIG80 przestał spadać i zauważalnie odbił, łatwiej byłoby WIG-owi pobić rekord, a nawet trwale go pokonać — zaznacza Krzysztof Radojewski.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu