Spadki trwały kilka godzin i zakończyły się kilka minut po godzinie 14:30 gdy pojawiły się gorsze dane z USA. Zamówienia na dobra trwałego użytku wyniosły zaledwie +0.3% (oczekiwano +3.0%), natomiast bez środków transportu zamówienia spadły do -3.8% (oczekiwano +0.5%). Dzienne minimum osiągnięte zostało na poziomie 2385pkt. Kilka minut po podaniu danych rozpoczęło się odrabianie strat. Kolejne dane z godziny 16-tej również były gorsze. Sprzedaż nowych domów wyniosła 276 tys. (oczekiwano 330 tys.). Ostatecznie indeks zamknął się na poziomie 2393pkt. (-0.7%). Obroty uległy zwiększeniu i wyniosły 1.579 mld zł (poprzednio 1.287 mld zł). Ze spółek o największej kapitalizacji i płynności lepiej od rynku zachowywał się kurs TPSA (17.00; +1.25%), gorzej wypadło PZU (379.50; -1.6%).
Wczorajsza sesja w USA przyniosła odbicie. Indeks S&P500 zakończył sesję na poziomie 1055pkt. (+0.3%). Dziś rano o godzinie 8:20 kontrakty na indeks S&P500 były notowane po 1054.50pkt. (-0.05%).
(kliknij aby powiększyć)
Dzisiejsza sesja może przynieść odbicie. Silny opór znajduje się w rejonie 2420pkt. Krytyczny jest w rejonie 2430pkt. (jeśli rynek ma dalej spadać to nie może on zostać przekroczony). W dalszej perspektywie czekają nas spadki w rejon około 2350pkt. (wykres 1). To doprowadzi do zakończenia fali trzeciej. Potem możliwe kilkusesyjne korekcyjne odbicie w postaci fali (4) i następnie czeka nas kolejna fala spadków w postaci fali piątej.
Sławomir Dębowski, Główny analityk Globtrex.com
