Ludwik Sobolewski, prezes GPW:
Ciągle nasz region nie ma najlepszej prasy na czym traci Polska. To jednak powoli zaczyna się zmieniać. Zmienia się także sytuacja na naszej giełdzie. Obserwuję lekkie wiosenne ocieplenie. Widać to nie tylko po rosnących indeksach, ale także większym zainteresowaniu na rynku IPO. Wiem, że kilka spółek przygotowuje się do debiutu na rynku głównym i kilkanaście na alternatywnych, które mogą pojawić się na giełdzie jeszcze w pierwszej połowie tego roku.
Marek Rogalski, analityk niezależny:
Trzeba sobie powiedzieć wprost, iż na obecną chwilę trudno byłoby opracować lepszy plan ratunkowy dla banków, niż przedstawiony w poniedziałek przez Sekretarza Skarbu Timothy’ego Geithnera. I to niezależnie od krytyki ze strony części ekonomistów-teoretyków. Bo teraz przede wszystkim liczy się czas, im szybciej w pełni udrożni się kanał kredytowy w gospodarce, tym szybciej będzie mogła ona powrócić na ścieżkę wzrostu. Tym samym entuzjazm widoczny na rynkach akcji nie powinien dziwić – to naturalna kolej rzeczy po tak silnym wyprzedaniu rynków w ostatnich miesiącach. Wiele wskazuje na to, że dobra passa utrzyma się jeszcze przez kilka tygodni, gdyż najprawdopodobniej dopiero w czerwcu dojdzie do pierwszych transakcji wykupu „toksycznych aktywów”. W efekcie do tego czasu indeks WIG20 może osiągnąć poziom 1900 pkt. I dopiero wtedy rynek zacznie się ponownie zastanawiać, czy ten swoisty „mityczny dołek”, to rzeczywiście jest już za nami, czy jeszcze czeka nas kolejna fala spadków. Byłbym za tym, że czeka nas scenariusz podobny do tego z 2002 r. i na jesieni indeksy powrócą do poziomów z końca lutego b.r.
Marcin Materna, dyrektor działu analiz Millennium DM
Sadzę, że najgorsze już za nami. Rynek był skrajnie wyprzedany i oczekiwał silniejszej i dłuższej korekty wzrostowej. I właśnie ją obserwujemy. Odpowiedź na to jak długo potrwa powinniśmy poznać kiedy inwestorzy zapoznają się z wynikami spółek za I kwartał. Wyniki raczej będą słabe, ale jeśli okażą się lepsze niż bardzo pesymistyczne prognozy to może okazać się, że odbicie będzie kontynuowane. Jest na to szansa bo wyniki spółek aż tak kiepskie nie muszą być. Kolejnym czynnikiem, który może pomóc rynkowi akcji jest zagrożenie wzrostem inflacją. Inwestorzy chcąc się przed tym zabezpieczyć mogą lokować środki w akcje.
Dużo więcej na ten temat przeczytasz w środowym "Pulsie Biznesu"