WIG20 nie ma siły na przebicie 2000 pkt

Piotr Banasik
opublikowano: 2005-01-10 00:00

Większość znów nie miała racji, oczekując efektu stycznia. Nie sądzę jednak, by ubiegłotygodniowe spadki były sygnałem dłuższego odwrotu inwestorów zagranicznych z GPW. Mieliśmy do czynienia raczej z realizacją przez nich zysków, czemu sprzyjały wysokie poziomy indeksów i kurs dolara.

Giełdę pociągnęli w dół rynkowi giganci: PKN Orlen i KGHM. Uwżam, że w przypadku naftowej spółki spadki nie były uzasadnione fundamentalnie. Inwestorzy trochę przesadzili, choć do nerwowej wyprzedaży mogło ich skłonić milczenie zarządu w sprawie Unipetrolu. Podobnie w przypadku Banku Millennium, którego walory traciły w związku z publikacjami na temat okoliczności prywatyzacji PZU. Na tle sektora wycena banku wygląda atrakcyjnie, więc powrót do poziomu około 3,3 zł wydaje się prawdopodobny. Atrakcyjna jest też wycena Grupy Kęty, która podała prognozę zysków na 2005 r. i przedstawiła ambitną strategię wzrostu na lata 2005-09. Potencjał możliwej zwyżki kursu akcji spółki nie wydaje się duży. Trzeba pamiętać, że spółka należy do ulubieńców polskich instytucji finansowych.

Ciekawie wygląda Lentex. Zarząd zrealizował prognozę przychodów na 2004 r., a zyski mogą okazać się nawet wyższe od założonych. Dużą zachęta dla inwestorów powinna być perspektywa wysokiej dywidendy (nawet 2,5 zł na akcję). W ostatnich tygodniach mocno trzyma się Agora. Tu decydujące jest oczekiwanie wyraźnej poprawy wyników, ale trzeba również pamiętać o pojawieniu się na rynku zwiększonej podaży akcji. Moim zdaniem, papiery spółki medialnej są obecnie relatywnie wysoko wyceniane.

W perspektywie dwóch-trzech tygodni oczekuję wyraźnego odbicia rynku i podejścia WIG20 w okolice 2000 pkt, ale by mu sprostać, duże spółki musiałyby pokonać ostatnie szczyty cenowe, a na to może zabraknąć sił. Zwłaszcza że napływ świeżego kapitału zagranicznego będzie nieco mniejszy.

Piotr Banasik, doradca inwestycyjny BM BPH