Zapytaliśmy ekspertów, jak będzie zachowywał się WIG30 w drugiej połowie 2014 r. Nie pytaliśmy jednak o indeks jako całość, ale o poszczególne akcje. Z naszej ankiety wynika, że notowania powinny poprawić te spółki, które w sumie mają 46-procentowy wpływ na wartość indeksu. Gorzej niż obecnie powinny się zachowywać te o wadze 33 proc., a względnie stabilne powinnybyć kursy spółek, ważących w indeksie 21 proc.



Dwie lokomotywy
Indeks do góry powinny ciągnąć przede wszystkim KGHM Polska Miedź i PZU. Łącznie ważą w nim 19 proc. i wszyscy ankietowani przez nas analitycy stwierdzili, że kursy gigantów wzrosną. W przypadku KGHM wzrost kursu ma być głównie pokłosiem wzrostu cen miedzi. Przyczyny oczekiwanej zwyżki notowań PZU są bardziej złożone.
— Jest kilka powodów, dla których PZU powinno rosnąć, ale główne to oczekiwanie wysokich dywidend i zmiana prawa pozwalająca na emisję długu podporządkowanego.
— Jest kilka powodów, dla których PZU towy wpływ na wartość indeksu. Gorzej powinno rosnąć, ale główne to oczekiwanie niż obecnie powinny się zachowywać te wysokich dywidend i zmiana prawa pozwa- o wadze 33 proc., a względnie stabilne polająca na emisję długu podporządkowanego.
Do tego dochodzą dobre wyniki kwartalne, będące konsekwencją tego, co dzieje się na rynku ubezpieczeniowym, i ostatnie spadki rentowności obligacji. PZU ma pokaźny portfel obligacji i w krótkim okresie mu to pomoże — uważa Kamil Stolarski z Espirito Santo Investment Bank.
Obniżka stóp wspierająca zyski z portfela obligacji ubezpieczyciela będzie natomiast kulą u nogi siedmiu banków wchodzących w skład indeksu WIG30, a zwłaszcza PKO Banku Polskiego. Krótkoterminowo wesprze tylko notowania Banku Handlowego. To nie on jest jednak najlepiej postrzeganym przedstawicielem sektora — najwyższe noty zbiera ING Bank Śląski.
— Bank wyróżni się ponadprzeciętną dynamiką przyrostu kredytów, co jest pochodną zapoczątkowanej w 2013 r. strategii zdobywania depozytów. Gdy akcja kredytowa ruszy, ING będzie je w stanie wykorzystać do udzielania pożyczek — uważa Jaromir Szortyka z DM PKO Banku Polskiego. Wzrost wolumenu kredytów ma być również widoczny w Alior Banku, ale analitycy powątpiewają w jakość tego portfela.
— Portfele kredytowe banków innych niż Alior są mniej więcej stałe. Klienci Aliora są nowi, zostali odebrani innym bankom, w których nie dostali kredytów albo dostaliby na gorszych warunkach. Agresywny model wzrostu trzeba zaś okupić jakimś kosztem.
W segmencie detalicznym Alior ma dużo kredytów konsolidacyjnych o okresie spłaty dłuższym niż średnia rynkowa. To też może świadczyć o wyższym profilu ryzyka klientów — komentuje Kamil Stolarski. W przypadku energetyki — drugiej po bankach najliczniej reprezentowanej branży w indeksie — analitycy najlepiej postrzegają perspektywy Enei.
— Nie sądzę, żeby URE zgodził się na podniesienie taryf w najbliższym czasie. Dodatkowo, w całej branży ewentualna obniżka stóp procentowych będzie miała negatywny wpływ na zysk operacyjny w dystrybucji, a jeśli chodzi o wytwarzanie, to cena prądu odbija, ale od poziomów, których nigdy wcześniej nie widzieliśmy w raportowanych wynikach. Enea ma relatywnie lepsze perspektywy, bo w przeciwieństwie do pozostałych spółek jest jeszcze przed restrukturyzacją — uważa Piotr Dzięciołowski z Citibanku.
Analitycy obawiają się też jakiejś formy obciążenia energetyki wspieraniem śląskich kopalń. Z uwagi na brak perspektyw wzrostu cen węgla kiepsko oceniają też perspektywy JSW i LW Bogdanka. Wszyscy pytani przez nas analitycy wierzą we wzrost notowań GTC, TVN i Asseco Poland.
Wiara w GTC to głównie wiara w rozpoczęcie budowy Galerii Północnej i Galerii Wilanów. Natomiast TVN ma pomóc rosnący rynek reklamy. Eksperci bagatelizują przy tym słabe wyniki oglądalności, jakie główny kanał TVN zanotował w czerwcu 2014 r. Uważają, że była to pochodna świadomego ograniczenia inwestycji programowych w sytuacji, gdy stacja i tak by przegrała walkę o widza z pokazującą mundial TVP. Jeśli chodzi o Asseco, to analitycy zwracają uwagę na skalę spadku notowań.
— Biorąc pod uwagę, jaką spółka płaci dywidendę, akcje są po prostu tanie — twierdzi Łukasz Kosiarski z DM Banku Zachodniego WBK. Według analityków, informatyczna spółka pracuje nad poprawą marż, a w 2015 r. powinnyruszyć przetargi z nowej perspektywy unijnej, dające szanse na rozruszanie polskiej części biznesu grupy Asseco.
Rosyjska ruletka
Najgorzej oceniane są perspektywy Eurocashu, Kernela i Grupy Azoty. W przypadku pierwszych dwóch spółek może być to pochodna małej liczby ankietowanych przez nas analityków. Ale w ocenie naszych rozmówców zachowanie Kernela i Azotów jest też silnie uwarunkowane czynnikami politycznymi, związanymi z Rosją. Kernel bardzo intensywnie reagował na konflikt na Ukrainie. Jego wygaszenie jest więc kluczowe dla notowań spółki. — W przypadku Azotów stagnacja lub lekkie spadki na rynku surowców rolnych zmniejszają szanse na odbicie na rynku nawozów. Do tego dochodzi niepewność co do strategii obronnej skarbu państwa przed przejęciem przez Akron — dodaje Dominik Niszcz z Raiffeisen Centrobanku.