Wilbo zyskuje na wynikach
W giełdowej branży spożywczej można znaleźć spółki godne portfela w dłuższym horyzoncie inwestycyjnym. Ostatnio szczególne zainteresowanie budzi Wilbo działające w branży przetwórstwa rybnego. To głównie skutek znakomitych wyników finansowych uzyskanych w pierwszym kwartale. Przychody netto ze sprzedaży w tym okresie wyniosły 52,8 mln zł. Spółka zanotowała znaczący wzrost zysku na wszystkich poziomach. Zysk netto za trzy miesiące roku wyniósł 2,3 mln zł, co oznacza wzrost o 130 proc. wobec analogicznego okresu ubiegłego roku.
Akcje spółki znajdowały się w trendzie spadkowym od początku marca ubiegłego roku, tworząc linię ograniczającą wzrosty na wysokości 2,57 zł. Po niedawnym pokonaniu długoterminowego oporu, potencjał wzrostu można szacować na 2,80 zł. Maksymalny poziom zwyżki to 3,28 zł, gdzie znajduje się górne ograniczenie kilkuletniego trendu bocznego. Wzrostom po odbiciu od historycznego wsparcia na poziomie 2,18 zł w połowie marca towarzyszyła zwiększona aktywność handlujących, co czyni aprecjację tych walorów wiarygodną.
Wiele giełdowych firm zapowiada zwiększanie udziału eksportu w sprzedaży. Nie inaczej jest z Wilbo. Ponad 90 proc. dotychczasowej sprzedaży realizowane jest na rynku krajowym. Spółka, która obecnie eksportuje głównie do krajów naszego regionu, chce wrócić na rynki Europy Wschodniej. Firma z Władysławowa zapewnia, że nie zamierza pozyskać inwestora strategicznego, natomiast sama planuje przejęcia. Rozważane są akwizycje w segmencie przetwórstwa wstępnego i firm dysponujących chłodniami. Producent konserw zyskał za to inwestora finansowego. Potencjał spółki docenił fundusz Ego.