1. Co napędza inwestycje IT w sektorze windykacyjnym?

Długi Polaków przekraczają 39 miliardów złotych. W 2012 r. zostało zablokowanych 4,5 miliona rachunków bankowych. Branża windykacyjna jest złotą żyłą, co skutkuje powstawaniem coraz to nowych firm. Jednak rozwój rynku powoduje zjawisko znane z innych, dojrzałych branż gospodarki – konsolidację. Równoczesny wzrost organiczny i przejęcia wymuszają na przedsiębiorcach wdrażanie nowych rozwiązań biznesowych, co jest często bardzo dużym wyzwaniem dla kadry zarządzającej.
2. Czy w windykacji, podobnie jak w innych branżach, najwięcej wdrożeń realizują korporacje, a mniejsze firmy często nie doceniają technologii?
Rzeczywiście, również w tym sektorze liderami wdrożeń są duże firmy. Małe większość działań wykonują „ręcznie”, posługując się najprostszym oprogramowaniem. W rezultacie większe przedsiębiorstwa rozwijają się dynamiczniej, są w stanie obsłużyć większą liczbę przedsięwzięć, szybciej przekazać osobom zarządzającym informacje, mogą też właściwie i w odpowiednim czasie reagować. Małe firmy często nie decydują się na nowoczesne narzędzia IT z powodu budżetu i mentalności decydentów. Ich właściciele czy zarządy przyzwyczaili się do intuicyjnego zarządzania. I są przekonani, że niezależnie od skali działania taki model nadal będzie się sprawdzał. Niestety, nie zawsze jest to prawdą. Następuje stagnacja. Procesy decyzyjne ograniczają zakres i płynność działania takich firm. Skutkiem dysfunkcji procesów zarządzania jest powolna utrata rynku, a następnie zakończenie działalności bądź przejęcie przez bardziej agresywne instytucje.
3. Czy wdrożenie zaawansowanego systemu IT w firmie windykacyjnej zawsze gwarantuje sukces?
Niestety, nie. System musi być przystosowany do działań firmy, w której jest uruchamiany, a nie na odwrót. Nie może być tak, że to firma musi przystosować się do wprowadzanych narzędzi. Właściwie wdrożone rozwiązanie informatyczne zmienia procedury w przedsiębiorstwie tylko w takim zakresie, w jakim jest to niezbędne do zwiększenia efektywności działania dotychczasowych procesów. I ani odrobinę więcej. O sukcesie wdrożenia, szczególnie w tak wymagającej branży jak windykacja, nie decyduje wyłącznie doświadczenie techniczne i biznesowe dostawcy. Istotne są również świadomość i zaangażowanie odbiorcy. Zamawiający często zapominają, że właściwie funkcjonujący system informatyczny to owoc ciężkiej, niekiedy wielomiesięcznej pracy dostawcy i przyszłego użytkownika systemu. Bez ścisłej współpracy między ludźmi zaangażowanymi w uruchomienie rozwiązania osiągnięcie spodziewanych korzyści staje się trudne, a często wręcz niemożliwe.
SPROSTOWANIE
W poprzednim wydaniu „Biznesu i Technologii” w rozmowie z Maciejem Krzyżanowskim, prezesem ATM, chochlik drukarski zmienił nieco nazwę oferowanego przez firmę centrum danych. W rzeczywistości nazywa się ono Atman. Za omyłkę przepraszam. Mirosław Konkel
