Windykacja to nie utrata kontrahenta

MACIEJ JASIŃSKI, dyrektor windykacji w Coface, komentarz autora rankingu Gazele Biznesu
opublikowano: 2017-02-01 22:00

O tym, jak ważna jest w biznesie reputacja przedsiębiorstwa, Gazele Biznesu wiedzą lepiej niż ktokolwiek inny. Brak zaufania, który wkrada się w stosunki między firmami, to częsty przyczynek do tego, by relacje biznesowe legły w gruzach. Czy dobrą współpracę może popsuć wkroczenie na arenę firmy windykacyjnej, która w momencie problemów z zadłużeniem reprezentuje wierzyciela? Materia jest nadzwyczaj wrażliwa, a przedsiębiorcy nie są wolni od obaw. Zastanawiają się często, czy biuro windykacji nie zburzy relacji, które budowali od lat. Funkcjonowanie tego mitu w świadomości wierzycieli ma swoje uzasadnienie, bowiem zdają oni sobie sprawę, że zdobycie nowych klientów jest droższe i trudniejsze niż utrzymanie istniejących. Należy podkreślić, że oddanie sprawy zadłużenia w ręce firmy windykacyjnej to przede wszystkim przejaw dbałości wierzyciela o interesy swojego przedsiębiorstwa i profesjonalne podejście do zarządzania ryzykiem, a nie tylko próba wywarcia presji na dłużnika. Dysponując odpowiednimi zasobami oraz sprawdzonymi rozwiązaniami, firmy windykacyjne są o wiele bardziej skuteczne niż wewnętrzne działy windykacyjne przedsiębiorstw. Wyszkoleni windykatorzy wiedzą nie tylko, jak dotrzeć do dłużnika, ale też, jak wspólnie wypracować plan spłaty należności. Negocjatorami są często absolwenci prawa i ekonomii, którzy doradzają dłużnikowi, jak rozwiązać problem zadłużenia, a wierzycielowi — jak odzyskać jego pieniądze. Z naszych doświadczeń wynika, że współpraca wierzyciela z zewnętrzną firmą windykacyjną zdecydowanie poprawia jego pozycję w relacjach z dłużnikiem. Ten zdaje sobie bowiem sprawę, że za dostawcą stoi profesjonalny podmiot, którego głównym zadaniem jest ograniczenie ryzyka klienta i odzyskanie jego należności. Widzimy, że coraz więcej firm — także tych mniejszych — przekonuje się, że zaufane zewnętrzne biuro windykacji nie tylko nie psuje relacji z ich klientami, ale może je wręcz odbudować, gdy zostały nadszarpnięte przez złe długi.