Winiety budzą kontrowersje

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2002-02-08 00:00

Planowane przez rząd wprowadzenie winiet za użytkowanie dróg nie zaszkodzi spółce Gdańsk Transport Company, koncesjonariuszowi, który ma wybudować autostradę A-1 (Gdańsk-Toruń).

— Jeśli środki z winiet będą przekazywane do Krajowego Funduszu Autostradowego, nie wykluczamy rezygnacji z budowania punktów poboru opłat na drodze A-1. Pozwoli to uniknąć wydatków na ich zorganizowanie — mówi Waldemar Kozłowski, prezes Gdańskiego Przedsiębiorstwa Robót Drogowych Skanska.

Zgodnie z planem, koncesjonariusz miał przekazywać do KFA środki od użytkowników, z kolei fundusz miałby później dokonywać opłat (za wybudowanie i funkcjonowanie magistrali i zależnych od natężenia ruchu) na rzecz GTC.

Inaczej sprawa wygląda w przypadku Stalexportu, który już pobiera opłaty za użytkowanie autostrady A-4 (Kraków-Katowice).

— Na razie nie znamy szczegółów, więc trudno komentować, jaki skutek mogą wywrzeć opłaty winietowe na funkcjonowanie autostrady. W wielu krajach rezygnuje się z winiet, wprowadzając odpłatność za przejazd autostradami. Na Węgrzech podczas pobierania opłat przez koncesjonariuszy zbudowano 200 km autostrad, po wprowadzeniu winiet jedynie 20 km — mówi Piotr Kozioł, dyrektor biura autostrad w Stalexporcie.