Wiosenny powiew optymizmu

Partnerem publikacji jest PZU
opublikowano: 2025-03-20 23:50

Pomimo dużej niepewności w otoczeniu zewnętrznym, spowodowanej m.in. polityką handlową amerykańskiej administracji, perspektywy dla polskiej gospodarki w roku 2025 są pozytywne.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Początek roku w gospodarce USA przyniósł niespotykany od dekad wzrost niepewności w obszarze polityki handlowej. W reakcji na to Amerykanie silnie zwiększyli zakupy za granicą, by choć trochę ratować się przed możliwym wzrostem cen importu. To może skutkować wysokim ujemnym wkładem eksportu netto do zmian amerykańskiego PKB i pierwszym kwartalnym spadkiem tego agregatu ekonomicznego za oceanem od początku 2022 r.

Niemcy z kolei właśnie przegłosowali w Bundestagu zmiany w konstytucji. To kluczowy krok ku poluzowaniu reguł fiskalnych u naszego zachodniego sąsiada. Zielone światło dla szacowanego na setki miliardów euro impulsu fiskalnego za Odrą byłoby ważnym bodźcem zarówno dla tamtejszej gospodarki, jak i jej partnerów handlowych, w tym Polski. Wymiernych efektów tego impulsu spodziewać się jednak należy raczej od 2026 r. niż teraz. Na razie prognozy dla PKB strefy euro są korygowane w dół.

W marcu Europejski Bank Centralny obniżył prognozę wzrostu gospodarczego eurozony w tym roku do 0,9 proc. z 1,1 proc. szacowanego w grudniu ub.r. Eksperci OECD zrewidowali swoje oczekiwania dla realnego tempa PKB tego obszaru walutowego w 2025 r. do 1 proc. z 1,3 proc. oczekiwanego jeszcze w końcu ub.r. Pomimo tej dużej niepewności w otoczeniu zewnętrznym pespektywy dla polskiej gospodarki pozostają dobre. W marcowej aktualizacji projekcji inflacyjnej eksperci NBP podnieśli prognozę realnego wzrostu PKB w naszym kraju w tym roku do 3,7 proc. Przypomnijmy, w listopadzie 2024 r. szacowali, że tempo to może wynieść 3,4 proc. w scenariuszu uwolnienia cen energii albo 3,5 proc. w scenariuszu zamrożenia cen energii dla gospodarstw domowych. Szybszy wzrost PKB to efekt większych inwestycji.

Wygląda na to, że w tym roku, tak jak się spodziewaliśmy, rolę amortyzatora szoków zewnętrznych odegra u nas szybsze wykorzystywanie środków europejskich. Projekcje inflacji sporządzane są przez NBP przy założeniu stałych stóp procentowych. Ostatnia aktualizacja wag w „koszyku inflacyjnym” przez GUS przyniosła jedną z najgłębszych w historii rewizję CPI r/r dla stycznia (do 4,9 proc. z prognozowanych wcześniej 5,3 proc. r/r). To w zasadzie zdezaktualizowało tegoroczną ścieżkę inflacji z marcowej projekcji NBP. Polski bank centralny założył, że w pierwszym kwartale tego roku roczny wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych wyniesie 5,4 proc Po uwzględnieniu nowych wag GUS spodziewamy się, że będzie to raczej ok. 5 proc. Niższy punkt startowy powinien przełożyć się na wolniejszą ścieżkę CPI r/r w całym 2025 r., co może naszym zdaniem otworzyć wkrótce przestrzeń do wznowienia obniżek stóp procentowych przez RPP. Niższe stopy mogłyby z kolei dodatkowo wzmocnić trwałość odbicia aktywności w polskiej gospodarce.

Możesz zainteresować się również: