Wiosenny zastrzyk energii

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 21-04-2010, 08:34

Rynek mieszkań w każdym regonie wygląda nieco inaczej. W niektórych już przybywa transakcji, w innych trwa wyczekiwanie.

Pierwszy kwartał 2010 r. przyniósł znaczne ożywienie na rynku mieszkaniowym. Deweloperzy powrócili do realizacji wstrzymanych w ubiegłym roku inwestycji, w przypadku największych inwestorów jest to nawet kilka projektów na raz, a klienci nie tylko intensywnie szukają własnego lokum, ale coraz częściej poszukiwania kończą zakupem. Nie bez znaczenia jest też powolne łagodzenie warunków udzielania pożyczek hipotecznych dla klientów indywidualnych i kredytów deweloperskich przez banki.

W Warszawie ruch

Nowe stołeczne inwestycje to zarówno mieszkania z segmentu popularnego, jak i luksusowego. Kolejne osiedla powstają m.in. na Mokotowie, Woli, Gocławiu, Wilanowie, Białołęce. Mimo że na rynku zapanował lekki optymizm, deweloperzy podejmują decyzje bardziej zachowawczo niż dwa lata temu.

— W odróżnieniu od sytuacji sprzed dwóch lat wśród planowanych do realizacji inwestycji przeważają mieszkania o mniejszych powierzchniach, a sprzedający przywiązują znacznie większą wagę do jak najbardziej funkcjonalnego zagospodarowania powierzchni. Taka reakcja jest odpowiedzią na potrzeby rynku i na możliwości nabywcze ich potencjalnych klientów — dodaje Małgorzata Pajor, analityk rynku nieruchomości w Ober-Haus.

Z kolei wśród potencjalnych nabywców lokali na rynku wtórnym największym zainteresowaniem cieszą się mieszkania 2-pokojowe o powierzchni około 40 mkw. i kosztujące do 400 tys. zł, a także 3-pokojowe wielkości około 60 mkw. za 550-600 tys. zł. Najchętniej wybierane dzielnice to Mokotów i Wola. Coraz popularniejsza staje się także Saska Kępa.

Kraków ceni lokalizację

W minionym kwartale w Krakowie najpopularniejsze były mieszkania 2-pokojowe oraz 3-pokojowe o powierzchni powyżej 70 mkw. Wzrosło także zainteresowanie mieszkaniami 1-pokojowymi.

— Widoczne jest także niewielkie ożywienie popytu na mieszkania z rynku wtórnego. Wśród zainteresowanych tym segmentem największą grupę stanowiły osoby, które chcą wydać na zakup własnego M maksymalnie do 300 tys. zł — wyjaśnia Joanna Targowska z Ober-Haus.

Druga najaktywniejsza grupa to klienci zainteresowani zakupem mieszkań w nowych budynkach apartamentowych — głównie atrakcyjnie położonych w dzielnicach Krowodrza, Salwator czy Wola Justowska. Najważniejszym czynnikiem decydującym o wyborze, oprócz lokalizacji, był standard wykończenia i przynależność do lokalu strzeżonego miejsca postojowego lub garażu.
Trójmiasto wyczekuje

Mimo że na trójmiejskim rynku nieruchomości widać wzrost zainteresowania nieruchomościami mieszkaniowymi, to w dalszym ciągu częściej są to zapytania sondujące rynek niż kończące się transakcjami. Kupujący wyczekują na specjalne oferty promocyjne. Na rynku pojawia się coraz więcej ofert sprzedaży mieszkań i domów, a popyt nie rośnie.

— Największym zainteresowaniem cieszą się mieszkania małe, przeważnie 2-pokojowe. Wynika to z niewielkiej zdolności kredytowej potencjalnych nabywców. Przy zakupie mieszkań nieco większych, czyli 3-pokojowych, niejednokrotnie młodym ludziom pomagają rodzice, przystępując do transakcji jako współkredytobiorcy. Poprawia to znacznie zdolności kredytowe nabywcy — analizuje Przemysław Szkutnik, analityk w Ober-Haus.

W marcu częściej niż w poprzednich miesiącach u pośredników pojawiali się obcokrajowcy oferujący zakupione dwa, trzy lata temu mieszkania na sprzedaż. Takie mieszkania, oferowane nawet po niewiele drożej niż cena nabycia, długo czekają na nowych właścicieli. Wynika to z faktu, że oczekiwna cena i tak jest wyższa od rynkowej.

W Łodzi stabilizacja

Wydaje się, że kryzys na dobre wystraszył lokalnych deweloperów, którzy nadal nie wznawiają wstrzymanych w zeszłym roku inwestycji mieszkaniowych. Obecnie w mieście brakuje nowych osiedli, a zwiększenie zainteresowania potencjalnych nabywców może sprawić, że jeszcze w tym roku inwestorzy wrócą do gry. Zanim jednak wybudują kolejne osiedla, upłynie trochę czasu.

Wśród łodzian wciąż najpopularniejsze są mieszkania w blokach z wielkiej płyty na osiedlach Retkinia, Chojny, Teofilów i Widzew. Takie lokale są nie tylko tańsze, ale osiedla, w których są położone, mają zazwyczaj dobrze rozwiniętą infrastrukturę komunikacyjną i handlową. Za mieszkanie do remontu trzeba zapłacić ok. 3,4 tys. zł/mkw., a po remoncie około 5 tys. zł/mkw. Warunki na łódzkim rynku wciąż dyktują kupujący.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Wiosenny zastrzyk energii