Czytasz dzięki

Wirus nie wirus, CEZ sprzedaje

Czeska firma energetyczna chce do końca czerwca sprzedać polskie farmy wiatrowe, a w drugim półroczu zacząć szukać kupca na elektrownie Chorzów i Skawina.

CEZ to czeska firma energetyczna, kontrolowana przez czeskie państwo i warta na giełdzie prawie sześć razy więcej od polskiej PGE. Strategia Czechów od dłuższego czasu przewiduje pozbywanie się zagranicznych inwestycji, m.in. w Bułgarii, Turcji, ale także w Polsce.

Czesi chcą sprzedać m.in. CEZ Chorzów, kupione od amerykańskiego właściciela w 2006 r. Od 2011 r. CEZ jest 100-procentowym udziałowcem elektrociepłowni, zaopatrującej w ciepło m.in. Katowice.
Zobacz więcej

Śląskie ciepło szuka nabywcy:

Czesi chcą sprzedać m.in. CEZ Chorzów, kupione od amerykańskiego właściciela w 2006 r. Od 2011 r. CEZ jest 100-procentowym udziałowcem elektrociepłowni, zaopatrującej w ciepło m.in. Katowice. FORUM

Z najnowszego raportu CEZ, podsumowującego pierwszy kwartał, wynika, że pandemia związana z wirusem COVID-19 tego planu nie zmienia.

Na sprzedaż wiatr i węgiel

„Proces sprzedaży projektów wiatrowych, uruchomiony w 2019 r.,(…) powinien się zakończyć w drugim kwartale 2020 r. (czyli do końca czerwca – red.)” – czytamy w raporcie CEZ.

Na sprzedaż są farmy wiatrowe Krasin i Sakówko, a także cztery projekty do tzw. developmentu. Wśród rozmówców CEZ może być PGE, której prezes, Wojciech Dąbrowski, deklarował ostatnio na łamach „PB” zainteresowanie zakupami aktywów wiatrowych.

Poza tym na sprzedaż zostaną wystawione aktywa wytwórcze węglowe, należące do CEZ w Polsce.

„Uruchomienie procesu sprzedaży Chorzowa i Skawiny, ale także innych firm, poza segmentem ESCO (czyli spółkami zajmującymi się efektywnością i usługami energetycznymi. – red.), zostało wstępnie zaplanowane na drugie półrocze 2020 r.” – pisze zarząd CEZ.

Zarząd podkreśla też, że nie przewiduje „żadnych większych opóźnień w związku z COVID-19”.

Wirusowe opóźnienia są jednak dla CEZ-u odczuwalne w Rumunii. Agencja Reuters cytowała wczoraj Martina Novaka, wiceprezesa CEZ, wskazującego, że sprzedaż aktywów w tym kraju opóźnia się ze względu na stan nadzwyczajny związany z epidemią.

Wirus ujmie, ale mało

W pierwszym kwartale grupie CEZ wiodło się dobrze. Wynik operacyjny grupy wzrósł o 36 proc., do 18,8 mld CZK (3,1 mld zł), a zysk netto o 43 proc., do 14,2 mld CZK (2,35 mld zł).

- Zakładamy, że pandemia COVID-19 wpłynie na Grupę CEZ tylko tymczasowo i w ograniczonym zakresie – komentował Daniel Benes, prezes CEZ.

Grupa przewiduje, że jej wynik netto za cały 2020 r. będzie nieco niższy niż wcześniej szacowała.

- Oczekujemy, że zysk za cały rok będzie tylko o 1-2 miliardy CZK (170-330 mln zł) niższy niż oczekiwaliśmy przed rozprzestrzenieniem się pandemii na świecie – mówi Martin Novak.

Pandemia przełożyła się na spadek zużycia prądu w Czechach. W kwietniu zużycie w tym kraju spadło o 11 proc. w porównaniu z zeszłym rokiem. Od początku maja trwa odmrażanie gospodarki w Czechach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane