Wiśniowski podwoi moce

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2019-02-06 22:00

Producent bram, okien, drzwi i ogrodzeń zainwestuje prawie 300 mln zł w rozbudowę zakładu. Za dwa lata szerzej otworzy się na Europę

Wiśniowski, rodzinna firma z Wielogłów spod Nowego Sącza, która w 2018 r. miała około 600 mln zł przychodów i 35 mln zł zysku, skończy w tym roku 30 lat. Rocznicę obchodzi jak na przedsiębiorcę przystało — inwestycją. Spółka działa w ramach Krakowskiego Parku Technologicznego zarządzającego strefą ekonomiczną, który wydał decyzję o przyznaniu wsparcia na projekt za 153 mln zł. Jest też w trakcie realizacji inwestycji za 140 mln zł, na którą otrzymała zezwolenie w 2017 r.

— W trakcie rozbudowy zakładu podjęliśmy decyzję o zakupie wielu linii technologicznych, które pozwolą zautomatyzować procesy produkcyjne i je przeorganizować. Dlatego pierwsze zezwolenie wiązało się z budową „skorupy”: hal, nowego biurowca i magazynów. W ramach tegorocznej decyzji będziemy inwestować głównie w park maszynowy — mówi Maciej Ryś, wiceprezes spółki Wiśniowski. Kluczowe prace zakończą się w 2020 r.

— W biznesplanie drugi etap jest przewidziany na lata 2019-21, ale zakładamy, że w ostatnim roku będziemy realizować tylko drobne prace — mówi wiceprezes.

Nowe produkty i rynki

Rozbudowa podwoi powierzchnię produkcyjną.

— Będziemy produkować to, co dotychczas, tylko na większą skalę. Bramy garażowe, przemysłowe i posesyjne stanowią około 40 proc. produkcji, systemy ogrodzeniowe też 40, a stolarka 20 proc. — mówi Maciej Ryś.

Dziś Wiśniowski produkuje okna aluminiowe i stalowe.

— W tym roku dodamy stolarkę PVC — mówi wiceprezes. 65 proc. produkcji spółki trafia dziś do krajowych odbiorców.

— Zagraniczną działalność najbardziej rozwinęliśmy w Niemczech, dokąd eksportujemy ponad 10 proc. produkcji. W ubiegłym roku otworzyliśmy tam spółkę, dzięki której zaktywizujemy sprzedaż. Ważne są także rynki francuski i krajów Beneluksu. Rozwijamy sieć regionalnych przedstawicielstw, uczestniczymy w targach branżowych i liczymy na zwiększenie eksportu — mówi Maciej Ryś.

Własna szkoła

Zakład w Wielogłowach zatrudnia prawie 2 tys. osób.

— Kompleks produkcyjny w Wielogłowach umożliwia nam współpracę z zaufanymi specjalistami, którzy nas znają. Jesteśmy firmą nie tylko polską, ale również sądecką i wierzymy w ambicję i zdolności mieszkańców tego regionu — mówi wiceprezes.

Rozbudowa oznacza nowe miejsca pracy, ale Wiśniowski nie martwi się o kadry.

— Niektórzy pracodawcy narzekają, że na rynku coraz trudniej znaleźć wykwalifikowanych pracowników. My przewidzieliśmy tę sytuację i już dekadę temu otworzyliśmy szkołę, która przygotowuje młodych ludzi do pracy w naszej firmie — mówi Maciej Ryś.

Polskie firmy w strefach

Choć wielu przedsiębiorcom wydaje się, że specjalne strefy ekonomiczne są zarezerwowane dla zagranicznych koncernów, to większość firm korzystających ze zwolnień z CIT pochodzi z Polski.

Tylko w ubiegłym roku kolejną już inwestycję (40 mln zł) w Wieluniu w ramach Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, zapowiedział Wielton, giełdowy producent naczep, przyczep i zabudów. W tej samej strefie projekt za 116,8 mln zł rozpoczął Colian, który rozbuduje w Opatówku fabrykę oranżady, a 130 mln zł wyda w Łowiczu Agrosnova z grupy Maspex.

W Warmińsko-Mazurskiej strefie rozbudowę zapowiedział pod koniec ubiegłego roku Indykpol – zainwestuje 120 mln zł w zwiększenie produkcji o trzy czwarte. Dwa lata zainwestował 124,9 mln zł z zwiększenie mocy o 80 proc.

Możesz zainteresować się również: