Nie chodzi jedynie o to, że kosztowna dla polskiego budżetu zbiórka była z założenia nijaka decyzyjnie. Miała jedynie wytyczyć kierunki rozwiązań, z których globalne porozumienie wykluje się dopiero za dwa lata na COP21/CMP11 w Paryżu. Niestety, generalny przekaz idący z Warszawy w świat jest zły, wręcz biegunowo różniący się od radosnych relacji z EURO 2012.
![SŁUŻBY
OŚMIESZONE:
Odważni
ekolodzy
z Greenpeace
drugi raz w ciągu
trzech dni
obnażyli brak
profesjonalizmu
policji i innych
służb pilnujących
szczytu
klimatycznego
COP19/CMP9.
Z tarasu
widokowego
Pałacu Kultury
i Nauki
wykonali wczoraj
powietrzny desant
i na oficjalnym
banerze szczytu
rozwinęli własny
transparent.
[FOT. TP] SŁUŻBY
OŚMIESZONE:
Odważni
ekolodzy
z Greenpeace
drugi raz w ciągu
trzech dni
obnażyli brak
profesjonalizmu
policji i innych
służb pilnujących
szczytu
klimatycznego
COP19/CMP9.
Z tarasu
widokowego
Pałacu Kultury
i Nauki
wykonali wczoraj
powietrzny desant
i na oficjalnym
banerze szczytu
rozwinęli własny
transparent.
[FOT. TP]](http://images.pb.pl/filtered/57116dbd-772e-4dbd-ae87-5032a2aa2238/0157f427-f7f2-5be2-a15e-4b9a0ec4061d_w_830.jpg)
Wczoraj zdarzył się skandal bez precedensu w dziejach ONZ-owskich szczytów klimatycznych. Stadion Narodowy demonstracyjnie opuściły największe na świecie organizacje ekologiczne, takie jak np. Greenpeace i WWF. Ich delegaci uznali, że ziemska atmosfera i klimat zostały zdradzone przez przedstawicieli rządów oraz wielkiego biznesu, którzy nie dbają o wspólne dobro ludzkości, lecz o partykularne interesy. Według organizacji pozarządowych zindustrializowane państwa blokują realne negocjacje, a w ich interesie działają także międzynarodowe korporacje. Wypada podkreślić, że wczorajsza decyzja większości obserwatorów nie uderzała może wprost w Polskę jako gospodarza COP19/CMP9. Odpryskowo jednak bardzo silnie, ponieważ zyskaliśmy opinię czarnego od węgla hamulcowego.
Trudno w ogóle pojąć, po co podjęliśmy się organizacji szczytu zaledwie pięć lat po COP14/CMP4 w Poznaniu. Organizacji Narodów Zjednoczonych widocznie trudno było znaleźć innego jelenia. Zupełnie nie sprawdziły się kalkulacje premiera Donalda Tuska i ministra środowiska Marcina Korolca, że będąc gospodarzem, wypromujemy niewątpliwe osiągnięcia Polski w zmniejszaniu emisji dwutlenku węgla od 1990 r. Dla obserwatorów ze świata liczy się wyłącznie obecny udział czarnej energetyki w naszym bilansie, a zwłaszcza plany jej rozwijania. W takiej sytuacji lepiej się po prostu nie wychylać i nie ściągać na siebie uwagi…