Wizja wyborów przeraziła rynki

BMK
opublikowano: 18-01-2006, 00:00

Złoty słabnie o kilka groszy, rentowności obligacji rosną o kilkanaście punktów. Powód: polityczne zamieszanie.

Wyczerpała się cierpliwość inwestorów, którzy dotąd spokojnie obserwowali wydarzenia na scenie politycznej. Wczoraj na rynku złotego i obligacji notowaliśmy spadki.

— Złoty tracił cały dzień, głównie za sprawą wyraźnego wzrostu ryzyka wcześniejszych wyborów — uważa Paweł Golanek, diler Domu Maklerskiego TMS Brokers.

Rano za euro płacono 3,80 zł, a za dolara 3,135 zł. Kilka godzin później nasza waluta traciła już po kilka groszy.

— W pewnym momencie euro kosztowało 3,8480 zł, a dolar podrożał do 3,19 zł. Zaniepokojenie inwestorów widoczne było też na rynku obligacji, rentowności pięciolatek wzrosły nawet o 14 pkt. bazowych — do 4,79 proc. — mówi Tomasz Zdyb, analityk Pekao.

Ekonomiści nie wykluczają kontynuacji spadków po wczorajszym spotkaniu prezydenta z PO.

— Wcześniejsze wybory stały się bardziej prawdopodobne. Prezydent ich nie wyklucza i nie uznaje za rozwiązanie szczególnie złe — stwierdził po spotkaniu Donald Tusk, lider PO.

Według Elżbiety Jakubiak, prezydenckiej minister, Lech Kaczyński skłania się do takiej interpretacji przepisów, która pozwalałaby mu na rozwiązanie Sejmu, gdyby ten nie zakończył prac nad budżetem do przełomu stycznia i lutego. Tymczasem posłowie myśleli dotąd, że mają czas do 19 lutego.

— Nie wiem, czy jest sens prowadzenia merytorycznych prac nad budżetem — przyznał Zbigniew Chlebowski, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

Mimo wątpliwości komisja rozpoczęła prace nad 230 poprawkami. Pozytywną opinię zyskały projekty rządowe (zgodne z wycofaną autopoprawką do budżetu) i złożone przez PiS. Wiele pomysłów Samoobrony, których finansowanie wymagałoby zwiększenia wypłat z zysku NBP, nie spotkało się z uznaniem komisji. Podobnie jak spora część propozycji PO, które miały przynieść 3 mld zł oszczędności.

Elżbieta Suchocka-Roguska, wiceminister finansów, powiedziała po zakończeniu prac komisji, że przesunięcia w wydatkach nie powinny przekroczyć 500-600 mln zł.

Analitycy nie sądzą, by do czasu wykrystalizowania się sytuacji politycznej na rynki finansowe wrócił optymizm.

— Choć na razie możemy mówić tylko o wyhamowaniu, a nie odwróceniu, wzrostowego trendu — zastrzega Paweł Golanek.

Tomasz Zdyb spodziewa się jednak dalszych spadków.

— Kolejną granicą w relacji PLN/EUR jest poziom 3,86. Do wyprzedaży może dojść też na rynku obligacji. Rentowności pięciolatek mogą wzrosnąć do blisko 5 proc. — mówi analityk Pekao.

Z wypowiedzi opozycji wynika, że pogodziła się z wcześniejszymi wyborami. Mimo iż prezydent zapowiedział konsultacje w celu „budowania trwałego poparcia dla rządu”.

— Od dziś PO znajduje się w stanie intensywnych przygotowań do wyborów — mówi Donald Tusk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BMK

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu