Wizz Air obraził się na Modlin

opublikowano: 11-12-2012, 00:00

Tania linia oskarża port o złe zarządzanie, brak nawigacji na mgliste dni i żąda zwrotu kosztów.

Od 21 grudnia 2012 wszystkie loty linii Wizz Air na trasie Budapeszt — Warszawa (cztery tygodniowo) będą się odbywać do Lotniska Chopina. Tani przewoźnik obwinia lotnisko o brak systemu nawigacji ILS, który pozwala na lądowanie we mgle. Utrudnienia — opóźnienia, przekierowania lub odwołania lotów — dotknęły już 30 tys. pasażerów i linia szacuje, że tej zimy związane z tym koszty sięgną 8 mln zł.

Pamiętasz, była jesień

— Wizz Air żałuje, że lotnisko w Modlinie nie wywiązało się z obietnicy posiadania w pełni sprawnego systemu ILS do obsługi zimowych połączeń. Lotnisko musi wziąć odpowiedzialność za wszystkie koszty poniesione z powodu utrudnień, z którymi borykali się pasażerowie od października. Właśnie wtedy, zgodnie z ustaleniami, miała być ukończona instalacja ILS. Wizz Air uruchomił 21 połączeń z Modlina, aby korzystać z niższych opłat lotniskowych, ale warunki zimowych operacji lotniczych sprawiły, że jest to obecnie najdroższe lotnisko! — mówi Daniel de Carvalho z Wizz Air. Magdalena Bojarska, rzeczniczka modlińskiego portu, zaznacza, że nikt nie obiecywał ILS od października.

— Jako pierwsze lotnisko w Polsce rozpoczęliśmy proceduręzakupu systemu ILS jeszcze w czasie budowy portu. Mamy już wszystkie urządzenia, ale czekamy na zezwolenia na budowę, by je zamontować. Montaż powinien się udać do końca roku. Przewoźnicy doskonale wiedzą, że od momentu instalacji trzeba poczekać 3 miesiące, by ILS zaczął funkcjonować w podstawowej kategorii, a potem zaczynają się testy do kategorii drugiej, która jest dla nas docelowa. Powinno to nastąpić jesienią przyszłego roku i będziemy drugim w Polsce portem z taką kategorią — podkreśla Magdalena Bojarska. Co do zwrotu kosztów, to zapewnia, że lotnisko jest otwarte na rozmowy ze wszystkimi klientami.

Ma być tanio

Na Lotnisku Chopina euforii z powodu powrotu Wizz Air nie ma.

— Dochodziły do nas sygnały, że Wizz Air chciałby przenieść część operacji, więc nie jest to zupełna niespodzianka. Ta decyzja burzy jednak naszą koncepcję strategiczną. Gdy zdecydowaliśmy się na budowę lotniska w Modlinie w 2007 r., od początku mieliśmy zamysł, by było to lotnisko dedykowane tanim przewoźnikom, z mniej rozbudowaną infrastrukturą i niższymi opłatami lotniskowymi niż na Lotnisku Chopina. Wolelibyśmy, aby ten podział został utrzymany. Ale skoro Wizz Air chce część pasażerów odprawiać w Warszawie, to zrobimy wszystko, żeby czuli się u nas jak najlepiej — mówi Przemysław Przybylski, rzecznik przedsiębiorstwa Porty Lotnicze, które zarządza Lotniskiem Chopina.

Lotnisko w Modlinie jest wyposażone w zestaw radiolatarniz dalmierzem D-VOR/DME, który był konieczny do uruchomienia operacji lotniczych. Kosztował 2,7 mln zł, sfinansowała go Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP).

— Natomiast zgodnie z naszymi ustaleniami z Portem Lotniczym Warszawa Modlin, system ILS, który kosztuje 3 mln zł, ma kupić i zainstalować zarządca lotniska — mówi Grzegorz Hlebowicz, rzecznik PAŻP.

Jego zdaniem, każde dodatkowe urządzenie naziemne, nawet nie w pełni wykorzystane, podnosi koszty opłat nawigacyjnych ponoszonych przez linie na rzecz PAŻP. Dlatego agencja finansuje te inwestycje m.in. z pieniędzy unijnych (właśnie zdobyła 300 mln zł), zachęca do współfinansowania samorządy lub same porty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Wizz Air obraził się na Modlin