Za tę sytuację odpowiedzialny jest kryzys rynków finansowych. Być może zmusi on niektórych pracodawców z wysp do składania wypowiedzeń Polakom. A ci będą wracali do Polski - uważają specjaliści. Już teraz firmy pośrednictwa pracy nie mogą nadążyć z ofertami pracy w Ojczyźnie. Jak mówi Krystyna Iglicka, kłopoty będą mieć ci, którzy mają wykształcenie, na które nie ma zapotrzebowania tak na Zachodzie, jak i w Polsce.
- Oni pracowali tam poniżej swojego wykształcenia, nie zdobyli więc kwalifikacji potrzebnych na polskim rynku pracy.
Krystyna Iglicka dodaje, że największe kłopoty mogą mieć ci Polacy, którzy wyjechali do Wielkiej Brytanii i Irlandii stosunkowo niedawno - rok, półtora temu - nie zadomowili się na nowym miejscu i nie mają stałej pracy. Chodzi przede wszystkim o pracowników handlu i usług. Kogo polski rynek pracy powita z otwartymi ramionami? Przede wszystkim budowlańców, kierowców, inżynierów – uważa profesor.
Materiał został przygotowany przez: