W ciągu miesiąca sąd apelacyjny w Brukseli rozstrzygnie, czy Polska ma rację dowodząc, że jeden z sędziów trybunału arbitrażowego, który orzekał w sporze Polski z Eureko, nie był bezstronny. Postępowanie arbitrażowe dotyczy prywatyzacji PZU. Polska blokuje przejęcie ubezpieczyciela przez holenderskie Eureko. Trybunał arbitrażowy orzekł, że to działanie łamie prawo i przyznał Eureko odszkodowanie. Jednak ministerstwo skarbu kwestionuje bezstronność jednego z sędziów orzekających: Stephena M. Schwebla. Dowodzi, że zataił on, iż jest związany z kancelarią prawną Sidle Austin, która występuje przeciw Polsce w innym postępowaniu. Sąd pierwszej instancji uznał, że nie ma konfliktu interesów, ale Polska się odwołała.