Właściciel BHW podnosi poprzeczkę

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 08-01-2003, 00:00

Nie tylko akcje PKO BP mają szansę w tym roku trafić na warszawską giełdę. Zgodnie z planem, do obrotu publicznego trafi również pakiet akcji Banku Handlowego. Jego właściciel, amerykański Citigroup, zamierza zmniejszyć swój udział z ponad 93 proc. do 75 proc. Na razie nie wiadomo, kiedy do tego dojdzie. Nie wiadomo również, czy będzie to nowa emisja, czy też Amerykanie sprzedadzą część swoich papierów. Z decyzją inwestor pewnie poczeka na poprawę koniunktury na rynku akcji.

Właściciel Banku Handlowego nie jest usatysfakcjonowany wynikami za ubiegły rok. Takie wnioski można wyciągnąć z listu Cezarego Stypułkowskiego, prezesa BHW, do pracowników spółki. Zysk netto był co prawda zdecydowanie wyższy niż osiągnięty w 2001 roku (163,6 mln zł), ale prezes ujawnia w liście, że wynik ten jest daleki od założeń. Powodem gorszych wyników są rezerwy. Bank w ubiegłym roku utworzył je na kwotę 400 mln zł. To zdecydowanie wyżej od planu, w którym założono 185 mln zł rezerw. Dużą część nowych rezerw utworzono na aktualizację wartości inwestycji kapitałowych banku m.in. w spółki z sektora budowlanego.

Kolejną przyczyną słabszego rocznego wyniku jest spadek dochodów. Marża odsetkowa na aktywach wyniosła bowiem 2,1 proc. i była o 0,4 proc. niższa od planowanej. To efekt stóp procentowych, które w ubiegłym roku spadały szybciej niż się spodziewano. Z kolei wynik netto z tytułu odsetek był o blisko 240 mln niższy niż planowano i prawie o 60 mln niższy od rezultatu osiągniętego w 2001 r. (wyniesie on około -680 mln zł). Bank nie wypracował również planowanego dochodu z prowizji.

Tylko pośrednio udało się BHW zwiększyć udział w rynku detalicznym. W planach spółki do końca 2005 r. jest wzrost z 3 proc. do 6 proc. Tymczasem w zeszłym roku bank odnotował tylko niewielki przyrost kont osobistych. Nie wzrosła też wartość depozytów od osób fizycznych. Jeśli więc BHW zamierza osiągnąć cel, musi znacznie zwiększyć ekspansję na tym rynku m.in. przez większą sprzedaż produktów kanałami elektronicznymi.

Lepiej niż ramię detaliczne banku radził sobie asset management, któremu do końca listopada klienci indywidualni powierzyli 177 mln zł, wobec 14 mln zł na koniec 2001 r. Także dobrze radziło sobie TFI BHW, w którym fundusze w zarządzaniu powiększyły się o 69 proc. — do 683 mln zł. Dom Maklerski BHW, który posiada 11-proc. udział w obrotach GPW, utrzymał drugą pozycję po CDM Pekao SA.

Dominująca pozycja BHW na rynku emisji krótkoterminowych papierów wartościowych została utrzymana. Tu bank zwiększył swój udział z 19 proc. do 22 proc. Dodatkowo konkurencyjność BHW w stosunku do innych grup finansowych działających na naszym rynku została podniesiona przez uzupełnienie oferty o produkty ubezpieczeniowe dzięki współpracy z CitiInsurance Polska. Jednak i tu jest wiele do zrobienia. BHW, drugi pod względem wielkości kapitałów i czwarty pod względem sumy bilansowej bank kraju, jest bowiem dopiero czwarty na rynku kredytów i szósty na rynku depozytów.

Dlatego w tym roku bank musi zdecydowanie przyspieszyć rozwój. Planowana jest ekspansja w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw, zwiększenie udziału w rynku detalicznym, wzrost przychodów z odsetek, prowizji i marży i utrzymanie w ryzach kosztów. To ma pozwolić uzyskać w tym roku zysk dwukrotnie wyższy niż w 2002 r. Ambicje spółki są więc duże, co oznacza, że może być ona ciekawą inwestycją w długim terminie. W ubiegłym roku akcje spółki systematycznie rosły. Obecnie rynek wycenia je na 74,8 zł. Roczna stopa zwrotu z tej inwestycji wyniosła 8,3 proc. Trzeba jednak pamiętać o niewielkiej płynności tych walorów. Po ewentualnej emisji ich atrakcyjność powinna wzrosnąć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu