Są to papiery o 10-letnim terminie zapadalności, który przypadnie na 2030 r.
Pozyskane środki mają być wykorzystane na wykup części niespłaconych jeszcze obligacji o terminie zapadalności w 2025 r.
To kolejna firma, która wykorzystuje okazją jaką dał kryzys wywołany pandemią koronawirusa do emisji długu, przy bardzo niskim jego oprocentowaniu.