Własność o rok opóźniona

Ciągle nie wiadomo, jaki będzie ostateczny kształt ustawy, na którą czeka ponad milion wieczystych użytkowników gminnych gruntów

Oprotestowany przez samorządy projekt ustawy, która ma przenieść prawo własności gruntów oddanych w użytkowanie wieczyste na właścicieli mieszkań w blokach i właścicieli domów, wciąż nie ma ostatecznego kształtu. Odpowiednia ustawa miała wejść w życie najpierw 1 stycznia 2017 r., a potem w połowie roku.

Zobacz więcej

NIEZŁY ZAROBEK: Miasta coraz częściej szukają sposobów na zwiększenie wpływów z tytułu użytkowania wieczystego. Po latach bierności zauważyły, że przysługujące im prawo do aktualizacji opłat rocznych jest dobrym źródłem dochodów — mówi Marta Hincz, radca prawny z kancelarii PwC Legal. [FOT. ARC]

— Od początku było wiadomo, że te terminy w związku z oczywistym sprzeciwem samorządowców, są niemal nierealne — mówi Paweł Lisiecki, poseł PiS, były samorządowiec. Dokument krąży pomiędzy Komitetem Stałym Rady Ministrów a Ministerstwem Infrastruktury i Budownictwa (MIB), w którym za tę sprawę odpowiada wiceminister Kazimierz Smoliński. Nic nie wskazuje na to, że prace są zawieszone, ale nie wiadomo nawet, kiedy dokument trafi do Sejmu. — Po przyjęciu przez rząd projekt trafi do prac parlamentarnych. Na tym etapie prac jest za wcześnie na wskazanie dokładnej daty wejścia w życie nowych regulacji — informuje Szymon Huptyś, rzecznik prasowy (MIB).

Do Sejmu czy do kosza

Ustawa ma dotyczyć tylko gruntów, na których stoją nieruchomości mieszkaniowe.Dzięki niej właściciele mieszkań w blokach mają się stać współwłaścicielami ziemi. Nowe przepisy, choć na początku planowano inaczej, miałyby objąć także właścicieli domów jednorodzinnych zbudowanych na gminnych lub rządowych gruntach. Uwłaszczenie nie objęłoby natomiast działek, na których jest prowadzona działalność gospodarcza. Nie rozstrzygnięto jednak problemu, co zrobić na przykład z lokalami usługowymi w blokach. Choć nie wiadomo jeszcze, gdzie ostatecznie trafi projekt ustawy uwłaszczeniowej: do Sejmu czy do kosza, niektórzy politycy już zapowiadają, że tylko kwestią czasu jest przygotowanie także prawa uwłaszczającego wieczystych użytkowników gruntów, na których stoją nieruchomości przeznaczone na cele komercyjne.

Utracone dochody

Dla samorządów wejście w życie ustawy będzie oznaczało utratę części dochodów. Najwięcej ziemi w użytkowaniu wieczystym jest w Warszawie, do której budżetu trafia co roku z tego tytułu niemal pół miliarda złotych.

— Miasta coraz częściej szukają sposobów na zwiększenie wpływów z tytułu użytkowania wieczystego. Po latach bierności zauważyły, że przysługujące im prawo do aktualizacji opłat rocznych jest dobrym źródłem dochodów. To mocna pozycja w budżecie stolicy — zauważa Marta Hincz, radca prawny z kancelarii PwC Legal. Jej zdaniem, jest ryzyko, że za zmiany, jakie wprowadzi nowa ustawa, w pewnym stopniu zapłacą także przedsiębiorcy.

— Firmy muszą być przygotowane na to, że miasta mogą próbować szukać rekompensaty na gruntach przeznaczonych na cele komercyjne. W krótkim okresie gminy będą miały zapewniony zastrzyk gotówki zarówno z przychodów z tytułu przekształcenia użytkowania wieczystego we własność na podstawie wniosku, jak również z ustawy, bo oczywiście projekt przewiduje pewne formy spłaty takiego gruntu przez mieszkańców. Jednak w dłuższej perspektywie samorządy będą musiały poszukać gdzieś tych utraconych dochodów — uważa Marta Hincz.

Podkreśla, że użytkowanie wieczyste to koncepcja prawna, która jest już reliktem. — Powoduje praktyczne trudności, choćby przy obrocie nieruchomościami czy obciążaniu nieruchomości. Choć prawa użytkownika wieczystego są podobne do praw właściciela gruntu, to w pierwszym przypadku rzeczywistym właścicielem jest ktoś inny — mówi Marta Hincz.

Jesteśmy za, ale…

Na ostateczne przepisy czeka wiele gmin, bo to one, obok skarbu państwa, są właścicielami gruntów, za które pobierają roczne opłaty. Zgodnie z prawem mogą je co trzy lata aktualizować stosownie do zmieniającej się wartości ziemi. Te aktualizacje są często przedmiotem odwołań do Samorządowych Kolegiów Odwoławczych, gdzie na rozstrzygnięcie czeka się często latami. Samorządowcy, choć na ogół popierają ideę zamiany wieczystego użytkowania we własność, obawiają się utraty dochodów.

Te zapewniają im nie tylko opłaty za użytkowanie, ale także opłaty za przekształcanie użytkowania w prawo własności (dzisiaj prawo pozwala na takie przekształcenie, ale w praktyce jest to trudne). Z mocy nowej ustawy lokator bloku nie musiałby już walczyć o takie przekształcenie — stałby się współwłaścicielem gruntu i uzyskał wpis do księgi wieczystej. Niektórzy samorządowcy zapowiadali zaskarżenie nowej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, bo na jej mocy gminy zostaną de facto odgórnie pozbawione prawa własności ziemi. Krytyczne uwagi zgłaszali też prawnicy, którzy wskazywali na nieścisłości w zapisach pierwszego projektu. Wszyscy są jednak zgodni — z użytkowaniem wieczystym coś trzeba zrobić. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Własność o rok opóźniona