Włochy na skraju śmietnika

  • Przemysław Kwiecień
17-01-2012, 00:00

PROGNOZY

Komentarze po decyzji agencji S&P koncentrują się wokół ratingu Francji. W dużej mierze jest to zrozumiałe, gdyż obniżenie oceny wiarygodności Francji jest formalnym potwierdzeniem tego, że kryzys europejski nie ogranicza się już do peryferii. Co więcej, może to oznaczać wzrost dotychczas niskich rentowności francuskich obligacji, dokładając obciążeń Europie. Jednak tak naprawdę gra nadal toczy się o Włochy, których rating znajduje się coraz bliżej poziomu śmieciowego.

Mario Monti, szef włoskiego rządu, stwierdził w ostatnich dniach w wywiadzie dla niemieckiej prasy, że Europa powinna docenić włoskie wysiłki w zakresie oszczędności, a wywieranie dalszej presji na Włochy rodzi ryzyko poważnych protestów społecznych. Nie można odmówić mu racji, oszczędności wynikające z wprowadzanych reform mają wynosić około 40 mld EUR rocznie, czyli ponad 2 proc. włoskiego PKB. Część z tej kwoty to mocno doraźne ruchy, jednak bez nich trudno o znaczące oszczędności w krótkim czasie. Trudno dziwić się Montiemu, że boi się głębszej konsolidacji, bo nawet ta może oznaczać dla Włoch recesję.

Nie można jednak dziwić się także decyzji agencji S&P, która obecnie przypisuje włoskim obligacjom BBB+ z perspektywą negatywną (gorzej oceniane są w strefie tylko Grecja, Portugalia i Cypr). Włosi są bowiem w bardzo trudnym położeniu, a dodatkowo ich pole manewru jest znikome. Pomimo ambitnych oszczędności włoski deficyt trudno będzie sprowadzić poniżej 3 proc. PKB i zatrzymać przyrost długu w relacji do PKB. Dzieje się tak dlatego, że włoska gospodarka praktycznie nie rośnie (co uderza w stronę dochodową), a wysokie rentowności uderzają w koszty obsługi długu. Jeśli rentowności włoskiego długu nie spadną, koszty te dołożą około 1 proc. PKB do deficytu już w tym roku oraz ponad 1,5 proc. w roku 2014 (w porównaniu z sytuacją z pierwszych miesięcy 2011 r.). Co gorsza, Włosi większość potrzeb pożyczkowych muszą zaspokoić w pierwszych miesiącach tego roku.

Czas zatem działa zdecydowanie na niekorzyść włoskiego rządu, który musi liczyć na przywrócenie zaufania rynków na poziomie europejskim. Jak słusznie odnotowała agencja Standard & Poor’s, w tej materii zrobiono dotychczas zbyt mało.

6,6%

Rentowność 10-letnich włoskich obligacji skarbowych w poniedziałkowy poranek. Poziom ostrzegawczy wynosi 7 proc.

PRZEMYSŁAW KWIECIEŃ

główny ekonomista X-Trade Brokers DM

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PRZEMYSŁAW KWIECIEŃ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Włochy na skraju śmietnika