Drugi, po Stalowej Woli, wielki gazowy przetarg energetyczny zmierza ku końcowi. PKN Orlen, który chce we Włocławku postawić blok gazowo-parowy o mocy 400-500 MW, wyłonił konsorcjum, któremu przyznał wyłączność na negocjacje. To alians SNC Lavalin z General Electric. Wygrali aukcję.
— Aukcja odbyła się w piątek. Dwa konsorcja, które dotarły do tego etapu [drugie to Mitsubishi — red.], licytowały, które da niższą cenę. Wygrało SNC z GE — mówi „PB” menedżer pracujący przy przetargu.
PKN Orlen i GE odmówiły nam komentarza. O orlenowski kontrakt ubiegali się najwięksi światowi producenci turbin. Nic dziwnego. Przetarg nie podlega prawu zamówień publicznych (co przekłada się na sprawność postępowania oraz likwiduje ryzyko sądowych procesów odwoławczych), a wartość zlecenia szacuje się na 1,5 mld zł.
Taką kwotę uzyskano kilka miesięcy temu w analogicznym przetargu — na blok w Stalowej Woli, który stawiają wspólnie Tauron i PGNiG. Na wcześniejszych etapach przetargu odpadł opartego na modelu Siemens, Alstom z PBG oraz Polimex-Mostostal z włoskim Ansaldo.
— Dobrze, że przetarg idzie zgodnie z harmonogramem, ale z punktu widzenia PKN Orlen ewentualne opóźnienia i tak nie byłyby znaczącym ryzykiem. Budowa gazówki jest prostsza niż węglówki, ponadto kwota 1,5 mld zł nie ma kluczowego znaczenia dla przepływów pieniężnych Orlenu — uważa Kamil Kliszcz, analityk Domu Inwestycyjnego BRE Banku.
Z wielkich inwestycji energetycznych opóźnia się na razie węglowe Opole (PGE stawia tam dwa bloki za 11 mld zł) oraz węglowe Kozienice (Enea buduje blok za ponad 6 mld zł). Gazowa Stalowa Wola idzie, na razie, zgodnie z planami.