Włodarczyk przedsiębiorcą roku (RANKING)

MAG, ONO, PAP
opublikowano: 12-01-2014, 10:03

Mirosław Włodarczyk przedsiębiorcą roku – zdecydowali czytelnicy „PB”. W pokonanym polu zostawił kolejnych w rankingu: Zygmunta Solorza i Adama Górala.

Mirosław Włodarczyk, prezes spółki Vedia, wygrał w głosowaniu z dziewięcioma przedsiębiorcami typowanymi przez redakcję „PB”. Większość z jego rywali znacznie dłużej działa w biznesie. On dopiero buduje spółkę i śni o potędze. Po uruchomieniu produkcji w strefie przemysłowej w Shenzen marzy mu się kolejny duży krok - zwiększenie kapitału, które pozwoli na obsługę wielkich zamówień. Potem – własna fabryka, przejście na dużą giełdę i miliard złotych przychodów. Może właśnie ten rozmach spodobał się internautom? Na pewno też zaimponowała im odwaga, której potrzeba, żeby być jedynym Polakiem produkującym elektronikę w smoczej jamie, czyli w Chinach. Sympatię i uznanie zdobył pewnie także, pokazując, że zwycięża ten, kto mimo przeciwności dąży do celu i nie ogląda się na innych, bo właśnie wyjątkowość to gwarancja sukcesu.

Zobacz więcej

Mirosław Włodarczyk, prezes i główny udziałowiec Vedii, Przedsiębiorca Roku 2013 [Fot. WM]


Szef Vedii dołączył do poprzednich zwycięzców naszego rankingu - W 2013 r. otrzymał ją Jan Mroczek, założyciel Rank Progressu. Wcześniej wyróżnieni zostali Michał Kiciński z firmy CD Projekt oraz Leszek Czarnecki, właściciel Getinu.


„Puls Biznesu”: Zaczął pan od sprowadzania elektroniki z Chin. Potem stwierdził pan, że potrafi zrobić lepszy produkt, znalazł trzech wspólników i inwestorów, którzy w to uwierzyli, założył spółkę z chińskim partnerem, zbudował fabrykę i teraz nią pan zarządza. Obroty w trzy lata urosły dziesięciokrotnie. To taka historia od pucybuta do milionera, prawda? Może właśnie to spodobało się czytelnikom „PB”, którzy zagłosowali na Pana w konkursie Przedsiębiorca Roku?

Mirosław Włodarczyk: To historia całego pokolenia. Gdy studiowaliśmy, w Polsce zachodziła transformacja, świat się zmieniał, wkraczał wolny rynek i objawiały się reguły.

Tyle, że nie każdy jedzie do Chin i stawia tam fabrykę. Jak Polak jest traktowany w Chinach?

- Jak każdy Europejczyk, czyli jako potencjalny kupiec. Słowo klucz to „krąg znajomych”. Nie można robić biznesu w Chinach bez odpowiednich znajomości, kontaktów, kolacji, a współpracę można nawiązać tylko przez polecenie. Trzeba na to poświęcić lata. Lubię grać w badmintona i spotykam się z partnerami biznesowymi na hali.

Dlaczego w ogóle porwał się pan na Chiny?

- Gdy na początku wieku sprowadzałem z Chin odtwarzacze mp3, zauważyłem, że nie są idealne. Bateria wystarczała na godzinę. Wystarczyło dać lepszą baterię, co tylko trochę podwyższało cenę, by funkcjonalność znacznie wzrosła. Wtedy poznałem Dariusza Kwiatkowskiego, dziś członka zarządu Vedii, a potem jeszcze dwie osoby. We czwórkę stwierdziliśmy, że warto stworzyć przedsiębiorstwo, które nie będzie tylko sprowadzać z Chin, ale otworzy firmę na miejscu, żeby kontrolować jakość, wzornictwo i logistykę. Założyliśmy spółkę, weszliśmy na NewConnect, wyemitowaliśmy obligacje zamienne na akcje wartości 3 mln zł. Te 3 mln zł od razu zamieniliśmy na dolary. I wtedy kurs tąpnął i jedna trzecia pieniędzy wyparowała. Realizowaliśmy nasze plany mimo tej straty…

PEŁNY WYWIAD Z PRZEDSIĘBIORCĄ ROKU W PONIEDZIAŁKOWYM „PULSIE BIZNESU”  i SERWISIE PREMIUM >>

Mirosław Włodarczyk odebrał nagrodę – Wektora 2013 – podczas sobotnie gali organizowanej przez Pracodawców RP. Laureatami 12 edycji Wektorów zostali: Tomasz Czechowicz (prezes MCI Management) m.in. za osiągnięcie pozycji lidera na rynku venture capital, Waldemar Dąbrowski (dyrektor naczelny Teatru Wielkiego - Opery Narodowej) m.in. za autorską wizję rozwoju Teatru Wielkiego i wysoki prestiż Narodowej Sceny, Dariusz Krawczyk (prezes Ciech) za efektywną restrukturyzację Grupy Chemicznej Ciech, Krzysztof Opawski (pośmiertnie, ekonomista, były minister infrastruktury) za wybitny wkład w prywatyzację i rozwój polskiej gospodarki, Ewa Paga (prezes Fundacji 2065 im. Lesława A. Pagi) m.in. za pasję i konsekwencję w działalności edukacyjnej oraz wspieranie utalentowanych studentów i absolwentów szkół wyższych.

Wektory 2013 przyznano też: dr hab. Leszkowi Pawłowiczowi (dyrektor Gdańskiej Akademii Bankowej) m.in. za budowanie nowoczesnego systemu bankowego i stworzenie Europejskiego Kongresu Finansowego, Zbigniewowi Rekuszowi (senior partner w funduszu Mid Europa Partners) za wypracowanie nowej formuły partnerstwa publiczno-prywatnego i przeprowadzenie udanej prywatyzacji Polskich Kolei Linowych, Annie Rulkiewicz (prezes Lux-Med) za twórcze i skuteczne kontynuowanie wizji rozwoju firmy, Markowi Tymińskiemu (prezes CI Games) za wizję i determinację w rozwoju firmy oraz udowodnienie, że polska gra komputerowa może być synonimem światowego sukcesu. Nagroda trafiła też do Józefa Wancera (prezes BGŻ) za wybitne osiągnięcia w dziedzinie bankowości w okresie transformacji i niekwestionowany wkład w budowę polskiego systemu bankowego oraz do profesora Krzysztof Warzocha (dyrektor Centrum Onkologii - Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie) za efektywną restrukturyzację publicznych instytutów medycznych i przywracanie pacjentom onkologicznym nadziei na podjęcie szybkiego leczenia.

Podczas uroczystości wręczono też Super Wektora 2013 - specjalną nagrodę dla wybitnej osoby, która ciężką i twórczą pracą przyczynia się do wspólnego dobra. Wyróżnieniem tym został uhonorowany komisarz ds. budżetu i programowania finansowego Komisji Europejskiej Janusz Lewandowski "za uporczywe i konsekwentne - mimo wielu przeciwności - budowanie polskiej gospodarki wolnorynkowej oraz za realizowanie wizji Unii Europejskiej zgodnej z aspiracjami i oczekiwaniami polskich przedsiębiorców"

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAG, ONO, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy