Rektorzy wszystkich 72 uniwersytetów we Włoszech zapowiedzieli wczoraj złożenie zbiorowej dymisji w proteście przeciwko oszczędnościowym planom rządu.
— Kraj musi zdać sobie sprawę z powagi sytuacji. Szkoły wyższe są bliskie upadku. Jeśli nie nastąpi zwrot w polityce rządu, uniwersytety nie zdołają przeżyć dłużej niż trzy lata — mówi profesor Piero Tosi, prezes krajowej konferencji szkół wyższych.
Przedstawiciele rządu Silvio Berlusconiego uważają natomiast, że rektorzy podjęli „pochopną decyzję” i że już rozpatrywana jest kwestia dodatkowych środków dla uczelni.